
Stan klęski żywiołowej – pożar w Alpach w Niemczech: Ogromny pożar lasu w niemieckich Alpach wymknął się spod kontroli. Ogień rozprzestrzenia się w trudno dostępnym górskim terenie, a do akcji skierowano setki strażaków oraz śmigłowce gaśnicze. Sytuacja jest na tyle poważna, że lokalne władze zdecydowały się ogłosić stan klęski żywiołowej. Trwa walka z żywiołem, a służby nie wykluczają dalszych działań nadzwyczajnych. Mieszkańcy okolicy są przygotowywani na ewentualną ewakuację.

W rejonie szczytu Hochwand, w pobliżu Lackenbergwand, na terenie gminy Unterwössen w powiecie Traunstein, z pożarem walczy ponad 300 ratowników. Ze względu na trudny, górski teren oraz wysokie ryzyko rozprzestrzeniania się ognia władze uruchomiły procedury przewidziane na wypadek stanu klęski żywiołowej. Strażacy prowadzili działania również w nocy, jednak tylko tam, gdzie było to bezpieczne. O świcie akcję wznowiono na większą skalę, a teren monitoruje dron z kamerą termowizyjną, który pomaga wykrywać ukryte zarzewia ognia.
Starosta powiatu Traunstein, Andreas Danzer, wyjaśnił decyzję władz: „Zdecydowaliśmy się natychmiast uruchomić wszystkie dostępne środki”. Jak podkreślił, lokalne służby nie dysponowały już wystarczającymi siłami, by samodzielnie opanować sytuację. Ogłoszenie stanu klęski żywiołowej umożliwia szybkie skierowanie dodatkowych strażaków, sprzętu i środków z innych regionów oraz sprawniejszą koordynację działań. Przyczyna pożaru nadal pozostaje nieznana.
Sześć śmigłowców walczy z ogniem
W działaniach gaśniczych uczestniczy obecnie sześć śmigłowców. Cztery maszyny udostępniła bawarska policja, a dwa kolejne wysłała Austria. Po zapadnięciu zmroku liczbę zaangażowanych sił ograniczono do około jednej trzeciej, jednak wraz z nadejściem dnia akcja ponownie nabrała tempa. Najtrudniejszym wyzwaniem pozostaje główne ognisko pożaru, położone w pobliżu grani, do którego wcześniej nie mogły dotrzeć naziemne zastępy straży pożarnej.
Przeczytaj także: Niemcy: Płomienie niszczą zabytkowe stare miasto. Kilkoro rannych, budynki grożą zawaleniem
Dowódca akcji Hubert Hobmaier ocenia jednak, że dotychczasowe działania przynoszą efekty. Jak podkreśla, strażakom udało się powstrzymać dalsze rozprzestrzenianie się ognia. Według wstępnych szacunków pożar objął około 2,5 hektara lasu, choć dokładne określenie jego powierzchni jest utrudnione z powodu stromego i trudno dostępnego terenu.
Przedstawiciele straży pożarnej z Traunsteinu wyjaśniają, że gaszenie pożaru lasu w górach jest znacznie bardziej skomplikowane niż na terenach nizinnych. Strome zbocza sprawiają, że płomienie błyskawicznie przemieszczają się ku górze, rozchodzą na boki i wnikają w głąb stoków, znacząco utrudniając działania ratowników.
Ekspert ds. pożarów lasów, Ulrich Cimolino, podkreślił, że tego typu akcje należą do najtrudniejszych, z jakimi mierzą się służby ratunkowe. Ogień bardzo szybko wspina się po stromych zboczach, a płonące fragmenty roślinności mogą staczać się w dół, wywołując kolejne ogniska pożaru. Dodatkowym zagrożeniem jest wiatr, który może w każdej chwili zmienić kierunek rozprzestrzeniania się płomieni, podaje Merkur.de.
W piątek rano płomienie w Alpach Chiemgawskich nadal były widoczne, jednak strażacy przekazali optymistyczne informacje. „Jesteśmy ostrożnie optymistyczni, że dziś uda nam się osiągnąć duże postępy” – powiedział agencji dpa rzecznik straży pożarnej Hubert Hobmaier. Jak dodał, w nocy pożar nie rozprzestrzenił się znacząco. Jedynie w kilku miejscach na obrzeżach objętego ogniem terenu pojawiły się mniejsze ogniska.
Zamknięto jezioro i zablokowano drogę
Władze podkreślają, że na razie nie ma potrzeby ewakuacji mieszkańców, jednak wszystkie procedury są przygotowane na wypadek pogorszenia sytuacji. Okoliczni mieszkańcy zostali poinformowani o zagrożeniu, a bezpieczeństwo ludności pozostaje priorytetem. Burmistrz Oberwössen, Johannes Weber (CSU), poinformował również o uruchomieniu specjalnej infolinii dla mieszkańców i turystów.
Zamknięto także jezioro rekreacyjne w Unterwössen, ponieważ jego woda jest wykorzystywana przez śmigłowce gaśnicze i strażaków do walki z pożarem. Wprowadzono również zakaz wstępu w rejon skał Lackenberg, a część drogi krajowej B305 została zamknięta, aby umożliwić sprawne prowadzenie akcji ratunkowej.
