
Alert bezpieczeństwa na granicach: W nocy ze środy na czwartek dwa drony wtargnęły w przestrzeń powietrzną Łotwy, państwa członkowskiego NATO. Nadleciały od strony Rosji, a następnie rozbiły się na terytorium kraju. Władze ogłosiły alert bezpieczeństwa powietrznego dla przygranicznych okręgów, a mieszkańcy otrzymali w środku nocy ostrzeżenia na telefony. Łotewska armia potwierdziła około godziny 5.30, że oba obiekty spadły na terenie kraju. Na miejscu interweniowały wojsko, policja i straż pożarna.
Alert bezpieczeństwa na granicach
Jeden z dronów rozbił się w pobliżu magazynu ropy naftowej w mieście Rēzekne, położonym około 40 kilometrów od granicy z Rosją. Uszkodzone zostały cztery puste zbiorniki, a strażacy ugasili tlący się ogień. Na miejscu znaleziono także możliwe fragmenty maszyny.
Świadkowie opisują noc pełną grozy. Mieszkańcy mieli słyszeć odgłosy silników na niebie, dźwięki przypominające eksplozje oraz widzieć błyski światła nad miastem.
W związku z incydentem premier Łotwy Evika Siliņa zwołała nadzwyczajne posiedzenie. Sprawę opisał niemiecki dziennik „Bild”, który postawił pytanie: „Czy Rosjanie zaatakowali Łotwę?”
Kto wystrzelił drony
Pytanie, które nie daje spokoju wielu obserwatorom w Europie, nadal pozostaje bez jednoznacznej odpowiedzi. Łotewski minister obrony Andris Spruds oświadczył, że drony „prawdopodobnie zostały wystrzelone przez Ukrainę” przeciwko celom w Rosji. Dodał też, że na miejsce wezwano samoloty wojskowe wielonarodowej misji NATO – Baltic Air Policing. Wojsko podkreśliło, że choć urządzenia nadleciały od strony Rosji, nie oznacza to automatycznie, że do niej należały. W podobnych incydentach w przeszłości okazywało się, że były to ukraińskie drony, używane w atakach na rosyjską infrastrukturę w regionie. Trzy państwa bałtyckie ponownie zaznaczyły, że nigdy nie pozwoliły na wykorzystywanie swojego terytorium ani przestrzeni powietrznej do ataków dronami na Rosję.
Czytaj także: Rosja grozi atakiem w weekend i ostrzega ambasady: „Ewakuujcie się!”
Coraz gorętszy region bałtycki
To nie jest odosobniony przypadek. Pod koniec marca kilka zbłąkanych dronów uderzyło w Łotwę, Estonię i Litwę, a 3 maja łotewskie władze wydały już podobne ostrzeżenia dla wschodniej części kraju. W czwartek rano wszystkie szkoły w Rēzekne zostały zamknięte, dochodzenie trwa, a drugie miejsce upadku w chwili publikacji pozostawało nieustalone. Ministrowie spraw zagranicznych Litwy, Polski i Ukrainy zażądali pilnego wzmocnienia obrony przeciwlotniczej na wschodniej flance NATO i UE.
