Przejdź do treści

Arabia Saudyjska wstrzymuje dostawy ropy do Europy. Wstrząs na światowych rynkach

19/09/2026 15:38 - AKTUALIZACJA 19/09/2026 16:15

Arabia Saudyjska wstrzymuje dostawy ropy do Europy – Kolejny cios w europejski rynek energii. Po ataku na kluczowy element saudyjskiej infrastruktury naftowej dostawy surowca na Stary Kontynent zostały poważnie zakłócone. Saudi Aramco poinformowało europejskich klientów, że w październiku nie otrzymają zakontraktowanych wcześniej dostaw ropy – podał Bloomberg, powołując się na osoby znające sprawę. Według agencji decyzja ma objąć wszystkich europejskich odbiorców koncernu korzystających ze stałych umów terminowych.

Arabia Saudyjska wstrzymuje dostawy ropy do Europy

Reuters potwierdził, że Aramco zawiadomiło o wstrzymaniu październikowych dostaw co najmniej dwie rafinerie w Europie. Saudyjski koncern nie wydał jednak dotychczas oficjalnego komunikatu, dlatego nie ujawniono nazw poszczególnych odbiorców.

Bezpośrednią przyczyną problemów jest atak dronów na strategiczny rurociąg Wschód–Zachód. Instalacja umożliwia transport ropy ze wschodniej części Arabii Saudyjskiej do portu Janbu nad Morzem Czerwonym. Po ataku trzy przepompownie zostały uszkodzone, a działalność portu czasowo wstrzymano.

Znaczenie rurociągu jest ogromne. W ostatnim czasie przesyłano nim od 4 do 5 milionów baryłek ropy dziennie, czyli ilość odpowiadającą nawet 5 proc. światowych dostaw. Trasa stała się szczególnie ważna po ograniczeniu żeglugi przez cieśninę Ormuz.

Według nieoficjalnych informacji Aramco może częściowo uruchomić rurociąg w ciągu kilku dni. Przywrócenie pełnej przepustowości ma jednak potrwać około sześciu tygodni. W tym czasie koncern próbuje zwiększyć eksport innymi drogami, między innymi poprzez przeładunek ropy w pobliżu omańskiego portu Sohar.
Przeczytaj także: Niemcy obniżą ceny paliw. Nowe zasady na stacjach już od października

Które kraje mogą odczuć skutki wstrzymania dostaw?

Na razie nie opublikowano listy europejskich rafinerii ani państw bezpośrednio objętych wstrzymaniem dostaw. Bloomberg informuje jednak, że decyzja ma dotyczyć wszystkich europejskich klientów Saudi Aramco, którzy kupują ropę na podstawie umów terminowych.

Nawet jeżeli problemy bezpośrednio obejmą tylko część odbiorców, ich skutki może odczuć cała Europa. Rafinerie, które nie otrzymają zamówionego surowca, będą musiały szukać go u innych producentów. Nagły wzrost popytu na dostępne dostawy może podbić ceny ropy, a w dalszej kolejności również benzyny i oleju napędowego.

Europejskie rafinerie odbierają saudyjską ropę przede wszystkim w egipskim porcie Sidi Kerir nad Morzem Śródziemnym. Surowiec dociera tam rurociągiem znad Morza Czerwonego. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej europejskie kraje należące do OECD importowały w czerwcu z Arabii Saudyjskiej średnio 577 tys. baryłek ropy dziennie.

Szybkie zastąpienie tak dużych dostaw może okazać się trudne. Statki zmierzające do Europy mogą płynąć przez Morze Czerwone i Kanał Sueski, gdzie istnieje ryzyko ataków ze strony rebeliantów Huti. Drugą możliwością jest rejs wokół Afryki. Taka podróż trwa jednak około pięciu tygodni, podnosi koszty transportu i dodatkowo opóźnia dostawy.

Napięcie na rynku już jest ogromne. Cena ropy Brent chwilowo wzrosła do około 130 dolarów za baryłkę. Jeżeli przerwa w dostawach się przedłuży, Europa może stanąć przed kolejną falą podwyżek na stacjach paliw.