Przejdź do treści

Niemcy obniżą ceny paliw. Nowe zasady na stacjach już od października

19/09/2026 10:38 - AKTUALIZACJA 19/09/2026 15:39
Niemcy obniżą ceny paliw od października 2026 roku

Niemcy obniżą ceny paliw od października 2026 roku – Po tygodniach rekordowych podwyżek niemiecki rząd uzgodnił pakiet ulg dla kierowców. Porozumienie przewiduje zarówno rozwiązanie, które ma zacząć obowiązywać niemal natychmiast, jak i zupełnie nowy mechanizm ograniczający ceny na stacjach. Dla milionów kierowców może to oznaczać wyraźnie niższe rachunki za tankowanie.

Niemcy obniżą ceny paliw od października 2026 roku

Niemcy obniżą ceny paliw od października 2026 roku. Nowe zasady na stacjach

Rząd federalny i władze krajów związkowych porozumiały się w sprawie ponownego wprowadzenia dopłaty do paliwa. Jak informuje „Der Spiegel”, cena benzyny i oleju napędowego ma dzięki niej spaść o 17 centów na litrze.
Obniżka ma zostać wprowadzona na początku października i obowiązywać do końca 2026 roku. Podatek energetyczny od benzyny oraz diesla zostanie zmniejszony o 14 centów. Po uwzględnieniu podatku VAT łączna ulga wyniesie około 17 centów na litrze.

Oznacza to, że przy tankowaniu 50 litrów kierowca może zaoszczędzić około 8,50 euro. Warunkiem jest jednak przekazanie całej ulgi klientom przez koncerny paliwowe i właścicieli stacji.

Pakiet ma kosztować około 2,5 miliarda euro. Połowę tej kwoty pokryje rząd federalny, a pozostałą część kraje związkowe.
– Pokazujemy, że w czasie kryzysu potrafimy działać i pomagać obywatelom – powiedział kanclerz Friedrich Merz. Podkreślił, że tak duża ulga stanowi poważne obciążenie dla budżetu państwa.

Rząd zdecydował się na interwencję po kolejnej fali podwyżek wywołanej kryzysem na Bliskim Wschodzie. Według danych ADAC 17 września litr oleju napędowego kosztował w Niemczech średnio 2,471 euro, a benzyny Super E10 – 2,308 euro. W przypadku diesla był to kolejny rekord. Przeczytaj także: Wjazd do Niemiec od października 2026. Ważny komunikat dla podróżujących

Niemcy wprowadzą maksymalną cenę paliwa

Dopłata obowiązująca do końca roku ma być jedynie rozwiązaniem tymczasowym. Kolejnym krokiem będzie wprowadzenie odgórnego limitu cen benzyny i diesla na wzór rozwiązań stosowanych w Luksemburgu oraz Belgii.

Rząd rozpocznie w tej sprawie rozmowy z branżą paliwową. Mechanizm ma wejść w życie możliwie szybko, najpóźniej 1 stycznia 2027 roku – informuje „Der Siegel”. Państwo będzie określało maksymalną cenę, której stacje nie będą mogły przekroczyć. Limit będzie można zmieniać zależnie od notowań ropy na światowych rynkach.
Przeczytaj także: Arabia Saudyjska wstrzymuje dostawy ropy do Europy. Wstrząs na światowych rynkach

Rząd rozważy również nałożenie specjalnego podatku na nadzwyczajne zyski koncernów paliwowych. Minister finansów Lars Klingbeil oskarżał wcześniej przedsiębiorstwa naftowe o wykorzystywanie kryzysu i czerpanie ogromnych korzyści z gwałtownych podwyżek.

Uzgodniony pakiet wywołał jednak krytykę organizacji konsumenckich i części opozycji. Ich przedstawiciele obawiają się, że koncerny nie przekażą kierowcom pełnej ulgi. Domagają się również pomocy skierowanej przede wszystkim do gospodarstw domowych o niskich i średnich dochodach.

Rząd zapowiada, że będzie obserwował ceny i na początku 2027 roku zdecyduje, czy potrzebne są kolejne formy wsparcia. Wśród analizowanych rozwiązań znalazły się bezpośrednie wypłaty dla osób najbardziej dotkniętych kryzysem.