Przejdź do treści

Atak na MAN w Lipsku. Ogień strawił dziesiątki pojazdów, śledczy mają podejrzenia

23/10/2026 10:31 - AKTUALIZACJA 23/10/2026 10:31

Atak na oddział MAN w Lipsku. W Lipsku doszło do poważnego ataku na placówkę jednego z największych producentów pojazdów ciężarowych w Europie. Ogień objął dziesiątki pojazdów, a skala zniszczeń wskazuje na straty liczone w milionach euro. Sprawą zajęli się śledczy specjalizujący się w przestępstwach o podłożu politycznym. Pojawiają się pytania o możliwy związek zdarzenia z wcześniejszym atakiem na pojazdy wojskowe oraz działalnością koncernu na rzecz służb mundurowych.

Atak na oddział MAN w Lipsku. Ogień strawił dziesiątki pojazdów

Do zdarzenia doszło około godziny 2 w nocy na terenie oddziału MAN przy ulicy Paunsdorfer Straße w Lipsku. W kilku miejscach na placu zapaliły się ciężarówki i samochody dostawcze. Straż pożarna szybko dotarła na miejsce, jednak nie udało się uratować wszystkich pojazdów.

Według informacji przekazanych przez policję i przedsiębiorstwo doszczętnie spłonęło 20 pojazdów, a kolejnych osiem zostało częściowo lub poważnie uszkodzonych przez ogień. Strażakom udało się natomiast zapobiec rozprzestrzenieniu się płomieni na budynki. Na szczęście w pożarze nikt nie ucierpiał. Przedstawiciel MAN, Manuel Hiermeyer, poinformował, że na razie nie można jeszcze określić dokładnej wysokości strat. Policja szacuje jednak, że szkody mogą wynosić kilka milionów euro.

Śledczy podejrzewają podpalenie o podłożu politycznym

Sprawa jest traktowana bardzo poważnie. Ze względu na podejrzenie motywacji politycznej dochodzenie przejęło Centrum Zwalczania Terroryzmu i Ekstremizmu przy Krajowym Urzędzie Kryminalnym Saksonii (PTAZ).

Na tym etapie nie ujawniono listu ani oświadczenia, w którym ktoś przyznałby się do przeprowadzenia ataku. Brak takiego komunikatu nie pozwala jednak wyciągać wniosków na temat sprawców ani ich motywów. Według informacji uzyskanych przez niemiecki portal Tag24 śledczy sprawdzają, czy podpalenie w Lipsku może mieć związek z wcześniejszym atakiem na zakład MAN w Barleben w Saksonii-Anhalt.

Wcześniej podpalono ciężarówki Bundeswehry

Do poprzedniego zdarzenia doszło w nocy z 23 na 24 września. Na terenie placówki MAN w Barleben podpalono trzy ciężarówki należące do niemieckich sił zbrojnych. Do tamtego ataku przyznała się grupa określająca się jako „Rote Arbeiter Aktionsgruppe Ulrike Meinhof”. W swoim oświadczeniu przedstawiła akcję jako inicjatywę na rzecz rozbrojenia.

Śledczy badają obecnie, czy oba zdarzenia łączy podobny sposób działania, motyw lub osoby odpowiedzialne. Istotna różnica polega na tym, że pojazdy zniszczone w Lipsku były cywilne. Jak przekazał przedstawiciel MAN, na terenie zakładu znajdowały się również samochody należące do firmy Remondis, zajmującej się gospodarką odpadami. Pojazdy te przebywały tam w związku z obsługą serwisową.

MAN produkuje również pojazdy dla wojska i policji

Zainteresowanie śledczych działalnością koncernu nie jest przypadkowe. MAN uczestniczy w projektach związanych z produkcją pojazdów wojskowych. Wspólnie z Rheinmetall prowadzi przedsięwzięcie obejmujące między innymi wojskowe pojazdy nośnikowe z rodziny HX3. Firma produkuje również specjalistyczne pojazdy wykorzystywane przez policję.

Te powiązania mogą stanowić jeden z kierunków prowadzonego postępowania. Nie oznacza to jednak, że motyw związany z działalnością zbrojeniową został już potwierdzony. Co więcej, zniszczone w Lipsku pojazdy były cywilne, a nie wojskowe. Przeczytaj także: Alarm w Niemczech. Nawet 9500 osób może zostać ewakuowanych, autostrada A2 zagrożona zamknięciem

Policja zabezpiecza nagrania i apeluje do mieszkańców

Funkcjonariusze rozpoczęli zabezpieczanie nagrań z monitoringu pobliskich przedsiębiorstw oraz stacji paliw. Szczególną uwagę zwracają na możliwość, że sprawcy dostali się na teren zakładu od strony sąsiadujących ogródków działkowych.

Dlatego śledczy apelują do działkowców, którzy korzystają z kamer leśnych i fotopułapek, o sprawdzenie zapisów z nocy, w której doszło do pożaru. Nawet pozornie nieistotne nagranie może pomóc w ustaleniu, kto znajdował się w pobliżu zakładu. Osoby posiadające informacje dotyczące sprawy mogą skontaktować się z policją pod numerem 0351 855 2055.