
Wstrząsające sceny podczas sylwestrowej nocy w Niemczech. Znana niemiecka streamerka Kunshikitty została zaatakowana na żywo podczas transmisji na Twitchu. Kobieta spacerowała wśród sylwestrowego tłumu w Kolonii, chcąc pokazać, że kobieta w Kolonii może bezpiecznie przechodzić przez tłum mężczyzn. Zamiast spokojnego livestreamu doszło jednak do celowego ataku, który został zarejestrowany przez kamerę.

Atak na Twitch-Streamerkę w Kolonii podczas transmisji na żywo
Do zdarzenia doszło kilkanaście minut przed północą. Kunshikitty, obserwowana przez blisko 223 tysiące osób na Twitchu, prowadziła sylwestrowy countdown z centrum Kolonii. W pewnym momencie, gdy szła w różowym stroju przez gęsty tłum, nieznany mężczyzna rzucił w nią przedmiotem z bardzo bliskiej odległości. Według relacji medialnych mógł to być element fajerwerków.
Streamerka była wyraźnie zaskoczona i zdezorientowana. Chwilę po uderzeniu słychać było jej reakcję na nagraniu:
„Au, au, dostałam czymś w głowę. Coś we mnie poleciało”.
Napastnik był przez moment widoczny na nagraniu, po czym szybko oddalił się i zniknął w tłumie.
Przeczytaj także: Rekordowa fala zmian płci w Niemczech. Te liczby naprawdę zaskakują
Drugi atak i komentarz streamerki o agresji wobec kobiet
Zaledwie kilka minut później doszło do kolejnego ataku. Gdy Kunshikitty komentowała wcześniejsze zdarzenie i mówiła o tym, że jako kobieta czuje się łatwym celem, znów została trafiona rzuconym przedmiotem. Do dziś nie wiadomo, czy był to ten sam sprawca.
Streamerka wprost zwróciła uwagę na problem przemocy wobec kobiet w przestrzeni publicznej:
„Gdybym była dwumetrowym ochroniarzem, nikt by się na to nie odważył”.
Kobieta zapowiedziała zgłoszenie sprawy na policję. Policja w Kolonii potwierdziła mediom, że wszczęto postępowanie na podstawie materiałów z transmisji.
To nie pierwszy raz. Wcześniej była napaść podczas Oktoberfestu
Niestety, nie jest to pierwszy przypadek, gdy Kunshikitty padła ofiarą agresji podczas livestreamu. Kilka miesięcy wcześniej, podczas Oktoberfestu, została werbalnie i fizycznie molestowana przez pijanego mężczyznę. Wówczas nie złożyła oficjalnego zawiadomienia, choć policja prowadziła czynności. Sprawca później publicznie ją przeprosił.
