Przejdź do treści

Nadchodzi rewolucja w autach elektrycznych. Już wkrótce będą ładować się całkowicie bez kabli

Tagi:
13/12/2025 10:00 - AKTUALIZACJA 18/12/2025 18:30
Bezprzewodowe ładowanie aut elektrycznych

Bezprzewodowe ładowanie aut elektrycznych: W świecie elektromobilności szykują się duże zmiany. Nowa technologia, nad którą pracują europejskie ośrodki badawcze, może wkrótce całkowicie odmienić sposób korzystania z aut elektrycznych. Kierowcy zyskają wygodę, o jakiej do tej pory mogli jedynie marzyć — a producenci mówią o prawdziwej rewolucji.

Bezprzewodowe ładowanie aut elektrycznych

Bezprzewodowe ładowanie aut elektrycznych

Badania nad elektromobilnością nieustannie posuwają się naprzód. Priorytetem jest przede wszystkim większa efektywność i przyjazność dla środowiska. Z tego powodu szwajcarski zespół opracowuje właśnie technologię, która w przyszłości pozwoli ładować auta elektryczne bez użycia kabli.
Aktualnie właściciele aut elektrycznych muszą podłączać swoje pojazdy do klasycznych stacji ładowania z przewodem. Aby ułatwić ten proces i jednocześnie przyspieszyć rozwój elektromobilności, naukowcy wraz z Szwajcarskim Urzędem ds. Energii (BFE) prowadzą projekt „INLADE”. Jego celem jest umożliwienie bezprzewodowego ładowania. Sama metoda nie jest całkowicie nowa — indukcyjne ładowanie znają już użytkownicy smartwatchy, telefonów czy innych urządzeń elektronicznych. Kluczowa jest jednak precyzyjna pozycja pojazdu, dlatego przeprowadzono już obszerne testy, podaje portal KA-Insider.

Jak działa ładowanie bezprzewodowe w autach elektrycznych?

Najpierw samochód musi zostać odpowiednio przystosowany. Ponieważ jest to projekt pilotażowy, konieczne są modyfikacje techniczne. Do indukcyjnego ładowania potrzebne jest pole magnetyczne w płycie podwozia auta, natomiast odpowiadający mu element znajduje się w podłożu stacji ładowania.
Przeczytaj również: Ten samochód elektryczny bije rekordy sprzedaży. Wszyscy chcą go mieć

Proces rozpoczyna się automatycznie, gdy tylko pojazd zostanie prawidłowo zaparkowany. Kierowcy pomagają w tym małe ekrany umieszczone przy stanowisku. W przyszłości zadanie to mają przejąć systemy parkowania. Gdy auto znajdzie się w idealnej pozycji, ładowanie rusza samo — kierowca nie musi robić absolutnie nic poza zaparkowaniem nad odpowiednią płytą.

Co jeszcze daje ta technologia?

Bezprzewodowe ładowanie sprawia, że również ładowanie dwukierunkowe (oddawanie prądu z auta do sieci) staje się łatwiejsze. W Szwajcarii trwają już testy w warunkach rzeczywistych i jak dotąd wszystkie wyniki są bardzo obiecujące. Sprawność systemu wynosi około 90 procent, czyli jest porównywalna z ładowaniem przewodowym.
Przeczytaj także: Eksperci ADAC przetestowali najmniejsze samochody elektryczne. Te są najlepsze

Co więcej, samochód może być częściej podłączony do sieci, co — przy inteligentnym zarządzaniu energią — pozwala nie tylko obniżyć koszty prądu, ale wręcz zarobić. Od 2026 roku w Szwajcarii zniesiona zostanie podwójna opłata za korzystanie z sieci. Oznacza to, że właściciele aut elektrycznych, którzy oddają nadwyżkę energii do sieci, mogą zarobić nawet od 500 do 720 euro rocznie.