
Wysokie ceny paliw sprawiają, że każdy kierowca szuka sposobów na oszczędzanie. Jednak niewielu zdaje sobie sprawę, że jeden prosty błąd przy tankowaniu może prowadzić nie tylko do marnowania pieniędzy, ale też do poważnych uszkodzeń samochodu. Choć przyzwyczailiśmy się do „dolewania” paliwa po automatycznym wstrzymaniu dystrybutora, eksperci ostrzegają, że takie działanie może być kosztowne. W tym artykule wyjaśniamy, jak prawidłowo tankować, aby chronić swój portfel i auto.

Sztuczka na stacji benzynowej: unikaj „dolewania„
Specjaliści motoryzacyjni radzą, by po zatrzymaniu się automatycznego wlewu paliwa nie próbować dolewać więcej. Graham Conway z Select Car Leasing tłumaczy: „Przyciskanie dystrybutora po pierwszym kliknięciu, czyli tzw. ‘dolewanie’, może wydawać się sposobem na osiągnięcie pełnej kwoty, ale w praktyce paliwo często nie trafia do baku.” Każda dodatkowa kropla, która wycieknie lub nie zostanie przyjęta przez bak, oznacza stracone pieniądze – a przy obecnych cenach paliwa jest to naprawdę odczuwalne.
Przeczytaj także: Ten system w aucie wkurza kierowców. Eksperci ostrzegają: nigdy go nie wyłączaj
Dodatkowo nadmierne tankowanie może prowadzić do uszkodzenia systemu odzyskiwania oparów paliwa, co wiąże się z kosztownymi naprawami. Conway ostrzega: „Naprawa tego systemu może kosztować nawet 2 000 złotych.” Unikanie dolewania to prosty sposób, aby nie ryzykować takich wydatków.
Jak zaoszczędzić na paliwie?
Oszczędzanie paliwa nie ogranicza się tylko do prawidłowego tankowania. Kilka prostych działań może przynieść realne oszczędności:
- Kontroluj ciśnienie w oponach – zbyt niskie powoduje większe spalanie.
- Unikaj gwałtownego przyspieszania i hamowania – płynna jazda oszczędza paliwo.
- Wybieraj najtańsze stacje paliw w okolicy – różnice cenowe bywają znaczące.
Stosując się do tych zasad i unikając „dolewania”, można w prosty sposób chronić samochód i swój portfel.
