
Bransoletki na nogę mają chronić przed przemocą domową – Niemcy od lat borykają się z falą przemocy wobec kobiet i dzieci. Statystyki są alarmujące – ofiarami przemocy domowej padają setki tysięcy osób rocznie, a liczby wciąż rosną. Teraz rząd w Berlinie chce sięgnąć po rozwiązanie, które do tej pory stosowano m.in. w Hiszpanii. Chodzi o bransoletki na nogę, które mają dawać ofiarom więcej czasu na ratunek. Podano pierwsze szczegóły zmian.

Bransoletki na nogę mają chronić przed przemocą domową
Jak informuje dziennik „Tagesschau” bransoletka, zakładana na nogę karanego za przemoc, pozwoli na jego elektroniczne monitorowanie. Jeśli zbliży się ponownie do ofiary, system natychmiast wyśle ostrzeżenie i zawiadomi policję. Dzięki temu osoby zagrożone będą mogły wcześniej szukać pomocy lub schronienia. Zdaniem autorów projektu, technologia ta może uratować ludzkie życie.
Nowe przepisy przewidują, że środek ten będzie stosowany wyłącznie w przypadkach wysokiego ryzyka. Rodzinne sądy będą mogły orzekać obowiązek noszenia bransoletki na pół roku, z możliwością przedłużenia o kolejne trzy miesiące.
Przeczytaj także: Niemcy walczą z rosnącą falą przemocy. Nowy zakaz będzie dotyczył komunikacji miejskiej
Przepisy na wzór hiszpańskie
Projekt wzoruje się na hiszpańskich rozwiązaniach. Od 2009 roku w Hiszpanii bransoletki elektroniczne są stosowane wobec sprawców przemocy domowej. Efekt? Od tamtej pory żadna z ofiar objęta ochroną nie została zamordowana.
Według danych Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA) w Niemczech w 2023 roku ofiarą przemocy domowej padło prawie 266 tysięcy osób. Oznacza to, że co dwie minuty w Niemczech ktoś doświadcza przemocy ze strony partnera, byłego partnera lub członka rodziny.
Projekt wzbudza kontrowersje
Nie wszyscy wierzą w skuteczność nowego rozwiązania. Organizacje prowadzące ośrodki ofiar przemocy, uważają, że bransoletki w niewielkim stopniu zwiększą ochronę ofiar. Rządowy projekt zakłada, że będą je nosić tylko ci sprawcy przemocy, którzy byli karani za szczególnie brutalne akty przemocy. Ponadto w Niemczech nie ma ta szerokiego systemu wsparcia dla ofiar jak w Hiszpanii. To powoduje, że niemiecki system monitoringu poprzez bransoletki nie sprawdzi się.
Co dalej?
Minister sprawiedliwości Stefanie Hubig (SPD) chce, by nowe przepisy weszły w życie pod koniec 2026 roku. W projekcie przewidziano również surowsze kary dla sprawców oraz udział w obowiązkowych kursach – informuje „Tagesschau”.
