
Branża transportowa w Niemczech pada na kolana – Najgorszy scenariusz, przed którym eksperci ostrzegali od lat, właśnie zaczyna się spełniać. Coraz więcej niemieckich przewoźników ma trudności z realizacją zleceń, a w niektórych firmach do codziennej pracy muszą wracać nawet ich właściciele. Problem będzie narastał i może wkrótce dotknąć nie tylko przedsiębiorców, lecz także miliony konsumentów.

Branża transportowa w Niemczech pada na kolana
Branża od lat ostrzegała przed takim scenariuszem. Teraz zaczyna on stawać się rzeczywistością. W ciągu najbliższej dekady z rynku pracy odejdą tysiące doświadczonych kierowców, a młodych kandydatów jest zdecydowanie za mało, aby ich zastąpić.
Firmy transportowe próbują znaleźć wyjście z sytuacji, zanim braki kadrowe odbiją się na przewozie towarów i zaopatrzeniu sklepów. Niektóre szukają pracowników za granicą, inne podnoszą wynagrodzenia i proponują bardziej przyjazne rodzinom systemy pracy.
Szef firmy posiadającej 85 ciężarówek znów siada za kierownicą
Michael Vendel prowadzi przedsiębiorstwo transportowe w Bornheim niedaleko Kolonii. Firmę założył ponad 40 lat temu jego ojciec, zaczynając od jednej ciężarówki. Dziś przedsiębiorstwo dysponuje flotą 85 pojazdów i przewozi owoce oraz warzywa dla dużej sieci supermarketów na terenie całych Niemiec.
Firma zatrudnia 110 kierowców, ale to wciąż za mało. Vendel trzy lub cztery razy w miesiącu sam wsiada za kierownicę, aby zastąpić nieobecnych pracowników.
– Jeżdżę, kiedy brakuje ludzi. Na przykład podczas urlopów albo gdy ktoś zachoruje lub nie może przyjść do pracy – wyjaśnia.
Poszukiwanie kierowców stało się dla firmy stałym elementem działalności. Przedsiębiorca przyznaje, że obawia się sytuacji, w której niedobór pracowników zmusi go do ograniczenia liczby realizowanych zleceń. Nie może jednak łatwo z nich zrezygnować, ponieważ odpowiada za regularne dostawy żywności do sklepów.
Niedobór kierowców ciężarówek nie jest w Niemczech nowym problemem. Organizacje branżowe alarmują o nim od około 20 lat, ale sytuacja stale się pogarsza. Obecnie w tym zawodzie pracuje około 527 tys. osób. Według Federalnego Związku Transportu Drogowego, Logistyki i Utylizacji BGL brakuje nawet 120 tys. kierowców.
Przeczytaj także: Niemcy ułatwiają pracę polskim kierowcom. Egzamin w Niemczech można już zdawać po polsku
Kierowcy mają średnio 56 lat. Wkrótce wielu odejdzie na emeryturę
Jednym z głównych powodów pogłębiającego się kryzysu jest odchodzenie na emeryturę przedstawicieli pokolenia wyżu demograficznego.
– W latach 2025–2035 tak zwani baby boomers będą stopniowo kończyć aktywność zawodową. To oznacza, że stoimy u progu jeszcze poważniejszego niedoboru kierowców – ostrzega Rüdiger Ostrowski, prezes Związku Transportu i Logistyki Nadrenii Północnej-Westfalii.
Zdaniem eksperta niedobór pracowników nie musi od razu doprowadzić do problemów z zaopatrzeniem. Firmy będą jednak zmuszone zatrudniać kierowców z zagranicy, podnosić wynagrodzenia oraz wprowadzać systemy pracy pozwalające częściej wracać do domu i spędzać więcej czasu z rodziną.
W przedsiębiorstwie Michaela Vendela średnia wieku 110 kierowców wynosi 56 lat. Wielu z nich w najbliższych latach przejdzie na emeryturę. Tymczasem przyciągnięcie młodych ludzi do zawodu jest coraz trudniejsze.
– Zawód kierowcy ciężarówki stracił dawny prestiż – przyznaje Vendel.
Dyrektor personalny firmy Jan Buchholz szuka sposobów na uzupełnienie braków kadrowych. Liczy również na emerytowanych kierowców, którzy chcieliby nadal pracować, informuje Tagesschau.
Firma stara się też zatrzymać młodych pracowników. Początkujący kierowcy nie są od razu wysyłani w najdłuższe trasy. Przedsiębiorstwo chce stopniowo wdrażać ich do zawodu i oferować taki model pracy, który zachęci ich do pozostania w firmie po ukończeniu szkolenia.
Niski poziom wody w rzekach pogłębia presję na branżę transportową
Presję na transport drogowy dodatkowo zwiększył niski poziom wody w Renie i Dunaju. Część ładunków, których nie można przewieźć drogą wodną, trafiła na ciężarówki. W odpowiedzi niemal wszystkie niemieckie landy złagodziły obowiązujące w niedziele i święta ograniczenia w ruchu pojazdów ciężarowych.
Niemiecką branżę transportową czekają trudne lata. Tysiące doświadczonych pracowników odejdą na emeryturę, młodych kierowców wciąż brakuje, a zapotrzebowanie na przewóz towarów nie maleje. Bez szybkich zmian niedobór kadry może stać się problemem odczuwalnym nie tylko przez przewoźników, ale również przez sklepy i ich klientów.
