Przejdź do treści

Burza po słowach byłej kanclerz Niemiec – także w Polsce. „Wszechwiedząca Merkel”

15/10/2025 19:21 - AKTUALIZACJA 22/10/2025 12:39

Burza po słowach byłej kanclerz Niemiec. Angela Merkel ponownie znalazła się w centrum kontrowersji. Jej ostatni wywiad dla węgierskiego portalu „Partizan” wywołał falę krytyki w krajach bałtyckich oraz w Polsce. Była kanclerz Niemiec komentowała swoje decyzje sprzed lat, w tym negocjacje z Władimirem Putinem i politykę wobec Rosji, a jej słowa spotkały się z falą oburzenia. Media z Polski, Litwy, Łotwy i Estonii zarzucają Merkel brak refleksji i nieprzemyślane wypowiedzi. Krytycy twierdzą, że była kanclerz nadal unika przyznania się do błędów, a jej działania w kluczowych momentach miały konsekwencje dla całej Europy.

Burza po słowach byłej kanclerz Niemiec – także w Polsce

Merkel podkreśliła, że negocjacje pokojowe z 2015 roku były słuszne, ale w czasie pandemii nie było możliwości bezpośrednich rozmów z Putinem, co – według niej – negatywnie wpłynęło na dalszy rozwój sytuacji. Była kanclerz zaznaczyła także, że plan bezpośrednich rozmów z Rosją nie spotkał się z poparciem wszystkich państw UE – przede wszystkim Polska i państwa bałtyckie były przeciwne. Merkel stwierdziła, że jej zdaniem należało wówczas pracować nad wspólną polityką europejską wobec Rosji, jednak rozmowy te nie doszły do skutku przed jej odejściem z urzędu, a następnie rozpoczęła się agresja Putina. Według niemieckich mediów, Polska była szczególnie krytyczna wobec podejścia Berlina, podkreślając, że brak koordynacji i ignorowanie ostrzeżeń ze strony Warszawy osłabiło bezpieczeństwo regionu. Przeczytaj także: Merz kończy 70 lat. Merkel nie pojawi się na urodzinach kanclerza – spekulacje w Niemczech

„Wszechwiedząca Merkel, która nigdy nie przyznaje się do błędów”

Litewski publiczny nadawca LRT ocenił słowa Merkel jako „nieprzemyślane i niewrażliwe” i wskazał, że była kanclerz nie starała się złagodzić międzynarodowego skandalu. Również estoński minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna określił jej wypowiedzi jako „obraźliwe i błędne”. Dziennikarka LRT podkreśliła, że Polska, Litwa, Łotwa i Estonia mają powody do oburzenia – była kanclerz nie wykorzystała okazji do poprawy relacji i nie przyznała się do błędów. Media wskazują, że stereotyp „wszechwiedzącej Merkel, która nigdy nie przyznaje się do błędów” potwierdził się po raz kolejny, a Polska odczuła skutki tej polityki bezpośrednio.

Dziennikarka zwróciła uwagę, że Merkel miała wiele okazji, aby przyznać się do błędów w polityce wobec Rosji, w tym w kontekście inwestycji w Nord Stream oraz ignorowania ostrzeżeń ze strony Polski i państw bałtyckich przed konfliktami w Gruzji i na Ukrainie. Jej brak refleksji i „przerzucanie winy na innych” spotkały się z ostrą reakcją w Warszawie, Wilnie, Rydze i Tallinie. Polska medialnie i politycznie podkreślała konsekwencje tych decyzji dla bezpieczeństwa europejskiego oraz ryzyka związanego z polityką Niemiec wobec Rosji.

Konsekwencje polityki Merkel

Łotewskie i estońskie media podkreślają, że skutki tej polityki były katastrofalne nie tylko dla Niemiec, ale również dla Polski i całej Europy. Historia pokazuje, że Rosja nigdy nie była partnerem pokojowych negocjacji – porozumienia służyły Kremlowi wyłącznie do zdobywania czasu i wzmacniania własnej pozycji. Eksperci podkreślają, że wojna na Ukrainie nie wyniknęła z niechęci kilku państw do rozmów z Putinem, lecz z naiwnych przekonań o sensowności dialogu – Polska i kraje bałtyckie konsekwentnie ostrzegały przed tym ryzykiem, jednak ich głos był ignorowany, co w opinii ekspertów przyczyniło się do poważnych konsekwencji dla regionu.