Przejdź do treści

Ceny paliw mogą jeszcze drastycznie wzrosnąć. Nawet do 3 euro za litr?

15/03/2026 13:00 - AKTUALIZACJA 16/03/2026 11:02
Ceny paliw a wojna na Bliskim Wschodzie zdjecie stacja benzynowa

Ceny paliw a wojna na Bliskim Wschodzie: Wahania cen ropy na światowych rynkach w ostatnich dniach są wyjątkowo gwałtowne i nieprzewidywalne. Kierowcy w Niemczech widzą jednak tylko jeden kierunek zmian, a ceny na stacjach benzynowych rosną niemal z dnia na dzień. Przedstawiciele branży paliwowej ostrzegają, że to może nie być koniec. Jeśli napięcia na Bliskim Wschodzie utrzymają się dłużej, scenariusz z benzyną kosztującą nawet około 3 euro za litr przestaje być tylko czarną prognozą.

Ceny paliw a wojna na Bliskim Wschodzie zdjecie stacja benzynowa

Ceny paliw a wojna na Bliskim Wschodzie

Na rynku energii od kilku dni panuje ogromna niepewność. Konflikt na Bliskim Wschodzie wywołał gwałtowne reakcje inwestorów, a ceny ropy zaczęły szybko się zmieniać. Dla kierowców w Europie ma to bardzo bezpośrednie konsekwencje. Ropa jest bowiem podstawowym surowcem do produkcji m.in. benzyny i oleju napędowego.

Eksperci przypominają, że gdy ceny ropy rosną, podwyżki na stacjach benzynowych pojawiają się zazwyczaj z pewnym opóźnieniem, ale niemal zawsze są nieuniknione. Dlatego przedstawiciele branży ostrzegają, że obecne wzrosty mogą być dopiero początkiem dłuższego trendu.

Stowarzyszenie reprezentujące operatorów stacji paliw ocenia, że w skrajnym scenariuszu ceny mogą przekroczyć nawet 2,50 euro za litr, a przy dalszych napięciach na rynku nie można wykluczyć jeszcze wyższych stawek.
Przeczytaj także: Niemcy: zamknięcia na A2, A7, A9, A44 i A45. Pilne komunikaty dla kierowców

Politycy mówią o „nieproporcjonalnych” podwyżkach

Rosnące ceny paliw zaczynają wywoływać coraz większą debatę polityczną. Część polityków uważa, że nie wszystkie podwyżki można wyjaśnić wyłącznie sytuacją na rynku ropy. Wiceprzewodniczący frakcji CDU/CSU Sepp Müller stwierdził w rozmowie z publicznym nadawcą ARD, że obecne wzrosty są „całkowicie nieproporcjonalne”.

Według niego rząd federalny powinien sprawdzić, czy koncerny naftowe nie wykorzystują napiętej sytuacji geopolitycznej do zwiększania marż. Polityk sugeruje, że w razie potrzeby państwo powinno rozważyć bardziej zdecydowane działania, od kar finansowych po interwencję regulacyjną.
Przeczytaj także: Niemcy ostrzegają kierowców. Tak zmienią się ceny paliwa w tym tygodniu

Czy wróci pomysł tańszego paliwa?

Podczas gwałtownego wzrostu cen w 2022 roku niemiecki rząd zdecydował się na tymczasowe obniżenie podatku energetycznego na paliwa. Miało to złagodzić skutki podwyżek dla kierowców. Dziś jednak powrót do takiego rozwiązania wydaje się mało prawdopodobny.

Krytycy przypominają, że w tamtym czasie część ekspertów uważała, iż największe korzyści z obniżki podatków odniosły koncerny paliwowe, a nie konsumenci. Zamiast tego politycy zapowiadają analizę sytuacji na rynku. Minister gospodarki Katharina Reiche nie wyklucza sprawdzenia, czy wzrost cen nie wymaga interwencji urzędu antymonopolowego.

Rynek wciąż reaguje na napięcia na świecie

Na ceny paliw wpływa również sytuacja geopolityczna i kolejne informacje płynące z regionu konfliktu. Jak podaje taggesschau.de, w ostatnich dniach wypowiedź prezydenta USA Donald Trump, który stwierdził, że wojna może zakończyć się szybciej niż przewidywano, wywołała chwilowy spadek cen ropy. Nie oznacza to jednak stabilizacji. Rynek wciąż reaguje na każdy sygnał dotyczący bezpieczeństwa dostaw surowców, dlatego eksperci podkreślają, że sytuacja pozostaje bardzo dynamiczna. Jeśli napięcia na Bliskim Wschodzie utrzymają się dłużej, kierowcy w Europie mogą jeszcze odczuć skutki drożejącej ropy.