
Ciężarówki utknęły na A5. Nocna podróż dwóch ciężarówek przez Niemcy zakończyła się poważnymi utrudnieniami na autostradzie A5 w kierunku Bazylei. Pojazdy przewożące kolejne ciężarówki okazały się zbyt wysokie, by bezpiecznie przejechać pod wiaduktami. Interwencja policji doprowadziła do wielogodzinnego zamknięcia trasy, a konsekwencje całego zdarzenia mogą być kosztowne. Okazało się również, że transport odbywał się bez wymaganego zezwolenia. Teraz służby sprawdzają nie tylko stan infrastruktury, ale także zakres odpowiedzialności osób przewożących pojazdy.

Ciężarówki utknęły na A5. Policja musiała zamknąć autostradę
Do zdarzenia doszło w nocy w pobliżu miejscowości Riegel w powiecie Emmendingen, w kraju związkowym Badenia-Wirtembergia. Tuż przed godziną 3 nad ranem jeden z kierowców zauważył, że dwa zestawy ciężarowe prawdopodobnie zahaczyły o wiadukt. Zaniepokojony sytuacją powiadomił policję. Funkcjonariusze zatrzymali transport i podjęli decyzję o wycofaniu pojazdów. Ciężarówki musiały cofnąć się o około dwa kilometry po autostradzie A5 w kierunku Bazylei.
Operacja wymagała zamknięcia trasy na kilka godzin. Choć sytuacja mogła doprowadzić do poważniejszych konsekwencji, zdarzenie miało miejsce w porze niewielkiego natężenia ruchu. Dzięki temu udało się uniknąć poważniejszych problemów komunikacyjnych.
Dwa zestawy ciężarowe i poważny problem z wysokością
Pojazdy przewoziły używane ciągniki siodłowe. Każdy z dwóch zestawów transportowych miał na pokładzie dwie kolejne ciężarówki. Tak przygotowany ładunek okazał się zbyt wysoki, by bezpiecznie pokonać trasę pod wiaduktami. Według policji kierowcy kupili używane pojazdy w Lahr, w powiecie Ortenau. Następnie zamierzali przewieźć je do Uzbekistanu, gdzie miały posłużyć do uruchomienia działalności gospodarczej. Problem polegał na tym, że przed wyruszeniem w drogę nikt nie sprawdził, czy cały zestaw zmieści się pod mostami i wiaduktami na zaplanowanej trasie.
Transport bez zezwolenia. Kierowcy mogą ponieść konsekwencje
Jak ustaliła policja, przejazd odbywał się bez wymaganego zezwolenia na transport ponadgabarytowy. Według rzecznika funkcjonariuszy kierowcy prawdopodobnie nie znali niemieckich przepisów regulujących przewóz tego rodzaju ładunków.
Policja podkreśla, że na tym etapie nie przypisuje kierowcom celowego działania. Sprawdzane jest również, czy za transport odpowiada osoba prywatna, czy przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą. Od tej kwalifikacji zależy między innymi wymiar grożących konsekwencji prawnych.
Brak wymaganego zezwolenia to jednak tylko część problemu. Odpowiedzialna osoba będzie musiała pokryć koszty, które powstały w związku z interwencją. Chodzi między innymi o działania policji i służb drogowych.
Kontrola wiaduktów na trasie. Kto zapłaci za ewentualne uszkodzenia?
Po zdarzeniu służby sprawdzają stan infrastruktury na trasie, którą pokonał transport. Kontrolą objęte są wiadukty i mosty na odcinku od Lahr do Teningen w powiecie Emmendingen. Inspekcja ma ustalić, czy kontakt z wysokimi pojazdami doprowadził do uszkodzenia konstrukcji. Na razie nie stwierdzono oznak poważnych uszkodzeń elementów nośnych. To właśnie dlatego możliwe było ponowne otwarcie autostrady A5 dla ruchu – podaje Tagesschau.
Jeśli jednak kontrole wykażą szkody, koszty napraw również mogą zostać przeniesione na osobę odpowiedzialną za transport. Ostateczna wysokość ewentualnych roszczeń będzie więc zależała od wyników oględzin.
Ciężarówki nie mogą od razu ruszyć w dalszą drogę
Po zakończeniu interwencji oba zestawy zostały odstawione na teren niemieckiej służby utrzymania autostrady. Aby kontynuować podróż do Uzbekistanu, kierowcy muszą zmienić sposób przewozu pojazdów. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez policję ciągniki siodłowe mają zostać przeładowane na specjalne naczepy niskopodwoziowe, czyli tak zwane tiefladery. Dopiero po odpowiednim przygotowaniu transportu kierowcy będą mogli ponownie ruszyć w drogę. Przeczytaj także: Niemcy: Nie chciała stać w korku na A3. Zawróciła i pojechała pod prąd. Doszło do tragedii
To nie pierwszy taki przypadek w Niemczech
Problemy z transportami ponadgabarytowymi coraz częściej powodują utrudnienia na niemieckich drogach. W połowie października podobna sytuacja miała miejsce na autostradzie A6 w pobliżu Öhringen, w powiecie Hohenlohe. Wówczas ciężarówka nie mogła kontynuować jazdy, ponieważ była zbyt szeroka, by przejechać przez odcinek objęty robotami drogowymi.
Przypadki te pokazują, jak istotne jest wcześniejsze sprawdzenie całej trasy przejazdu transportu ponadgabarytowego. Znaczenie mają nie tylko ograniczenia wysokości i szerokości, ale również warunki na remontowanych odcinkach oraz konieczność uzyskania odpowiednich zezwoleń.
W przypadku zdarzenia na A5 konsekwencje nie ograniczają się do kilkugodzinnego zamknięcia autostrady. Jeśli zostaną potwierdzone uszkodzenia infrastruktury, odpowiedzialna osoba może zostać obciążona dodatkowymi kosztami.
