
Niemcy zaostrzają kontrole zakupów na granicy. Pierwsze zatrzymania – Podróżujący do Niemiec muszą liczyć się z kontrolą nie tylko dokumentów, ale także zakupów i zawartości bagażnika. Funkcjonariusze sprawdzają przewożone towary, a niektóre produkty dostępne za granicą mogą przysporzyć kupującym poważnych problemów. W grę wchodzi odebranie zakupów, grzywna, a nawet postępowanie karne. Są pierwsze zatrzymania. Policja podała szczegóły.

Kontrole zakupów przy wjeździe do Niemiec
Podróżując do Niemiec, można przewozić towary na użytek własny, ale obowiązują limity:
Papierosy i alkohol:
- do 800 papierosów,
- do 200 cygar,
- do 1 kg tytoniu,
- do 10 litrów alkoholu wysokoprocentowego (powyżej 22%),
- do 20 litrów alkoholu do 22% (np. likiery),
- do 90 litrów wina (z czego maksymalnie 60 l może być musujące),
- do 110 litrów piwa.
W przypadku przekroczenia tych ilości, towary mogą zostać uznane za przeznaczone do celów handlowych i podlegać opodatkowaniu.
Inna ważna zasada dotyczy pieniędzy. Przy podróży z Polski do Niemiec gotówkę i środki traktowane na równi z nią o łącznej wartości co najmniej 10 tys. euro należy zgłosić ustnie na żądanie funkcjonariusza. Nie jest to zakaz przewożenia większej kwoty. Nie należy też mylić tej procedury z pisemnym zgłoszeniem wymaganym przy przekraczaniu zewnętrznej granicy UE.
Fajerwerki z Polski. Legalny zakup nie zawsze wystarczy
W Niemczech obowiązują surowe ograniczenia dotyczące fajerwerków. Niektórych petard i rakiet nie wolno przywozić ani posiadać bez specjalnego zezwolenia. Zakup w polskim sklepie nie chroni przed odpowiedzialnością po niemieckiej stronie granicy.
Sprzedaż zwykłych fajerwerków sylwestrowych kategorii F2 osobom bez specjalnych zezwoleń trwa w Niemczech zaledwie kilka dni. W 2026 roku będzie dozwolona od 29 do 31 grudnia. Odpalać je można zasadniczo tylko 31 grudnia i 1 stycznia, a lokalne zakazy dodatkowo ograniczają miejsca, w których wolno ich używać. Te zasady nie dotyczą drobnej pirotechniki kategorii F1, np. zimnych ogni.
Niemieckie służby od lat ostrzegają przed nielegalnymi fajerwerkami sprowadzanymi z zagranicy. Petardy o dużej sile wybuchu i profesjonalne bomby kuliste mogą spowodować ciężkie obrażenia. Niebezpieczeństwo pojawia się już podczas transportu i przechowywania, jeszcze zanim ktoś spróbuje je odpalić.
Przed zakupem trzeba sprawdzić kategorię produktu, znak CE oraz numer rejestracyjny. Jak wyjaśnia instytut BAM, samo oznaczenie CE nie oznacza, że każdy może korzystać z danego wyrobu. Fajerwerki kategorii F3 i F4 oraz część produktów F2 wymagają odpowiednich zezwoleń lub uprawnień.
Kontrole nie ograniczają się do ostatnich dni grudnia. Już w październiku funkcjonariusze przechwytują transporty niedozwolonej pirotechniki. Są pierwsze zatrzymania. Osobom, które przewożą ją bez wymaganych zezwoleń, grożą odebranie towaru i postępowanie karne.
Przeczytaj także: Kontrole na autostradach w Niemczech, dziesiątki kierowców zapłaci 480 euro
Niemcy zaostrzają kontrole zakupów na granicy, pierwsze zatrzymania
W depeszy opublikowanej 19 października przez „Die Zeit” opisano kontrole samochodów wjeżdżających z Czech do Niemiec w Waldsassen w Bawarii. W jednym z aut funkcjonariusze znaleźli ponad pięć kilogramów fajerwerków, w tym dwie bomby kuliste.
Podczas innej kontroli u 42-letniego kierowcy odkryli 440 petard kategorii F4, schowanych w torbie podróżnej na tylnej kanapie. Kontrolowani nie mieli wymaganych zezwoleń. Policja zabezpieczyła pirotechnikę i wszczęła postępowania w związku z podejrzeniem naruszenia przepisów o materiałach wybuchowych.
