
Coraz więcej Polaków wyjeżdża z Niemiec. Tagesschau, jeden z najważniejszych niemieckich serwisów informacyjnych, poświęcił obszerny artykuł zjawisku, które może zaskoczyć wielu: coraz więcej Polaków opuszcza Niemcy i wraca do ojczyzny. „Po raz pierwszy od ponad 30 lat więcej Polaków wyjeżdża z Niemiec do Polski, niż odwrotnie” – zauważa Tagesschau. W materiale opublikowanym 18 sierpnia 2025 roku dziennikarze przyglądają się historii kilku Polaków, którzy po wielu latach życia w Niemczech zdecydowali się na stałe wrócić do ojczyzny.

Wśród nich są Kamila Gierko i Zbyszek Perzyna, którzy przez lata prowadzili działalność gospodarczą w Berlinie, płacili podatki, a mimo to zmagali się z – jak czytamy w Tagesschau– niesprawnym systemem, opieszałością urzędów i rosnącym zniechęceniem.
„Przez ponad 10 lat w naszym mieszkaniu nie było zimnej wody pod prysznicem” – mówi Perzyna, wskazując na pozornie błahy problem, który w ich oczach stał się symbolem niemieckiej bylejakości i niewydolności systemu. Lista zaniedbań w wynajmowanym mieszkaniu jest dłuższa: przeciekający sufit, niesprawna domofon, brak reakcji zarządcy. „Wszystkie te drobne niedogodności razem tworzą duży problem” – dodaje.
Niemiecki portal zwraca uwagę, że Gierko i Perzyna nie należą do grupy osób zmuszonych do wyjazdu z powodu braku pracy. Wręcz przeciwnie – oboje prowadzą własne działalności, są aktywni zawodowo i płacą wysokie podatki. Mimo to, jak sami przyznają, czują się zmęczeni życiem w Niemczech z powodu niewydolności niemieckiego systemu.
Niemieccy dziennikarze przytaczają też historię polskiej tłumaczki, która mimo udokumentowanych dochodów i stabilnej sytuacji zawodowej nie była w stanie uzyskać w Niemczech leasingu na samochód. Tymczasem w Polsce wszystko udało się „telefonicznie, w siedem minut”. „To daje do myślenia” – zauważa Tagesschau, wskazując na rosnącą przepaść między codziennym funkcjonowaniem w obu krajach.
Przeczytaj także: Wjazd do Niemiec od września 2025: Ważna informacja dla podróżujących
Mocne słowa pisarza Jacka Dehnela o Niemczech
Niemieckie media przytaczają również mocne słowa pisarza Jacka Dehnela, który po kilku latach życia w Berlinie postanowił wrócić do Warszawy. – Mam wrażenie, że Niemcy, jeśli chodzi o codzienną jakość życia, przypominają państwo upadłe – stwierdza, zastrzegając, że to porównanie ma charakter ironiczny, ale dobrze oddaje jego rozczarowanie.
W rozmowie z niemieckimi dziennikarzami Dehnel wspomina o trudach kontaktów z urzędami, braku cyfryzacji, konieczności składania tych samych dokumentów co kwartał i o tym, że osoby nieposługujące się biegle niemieckim bywają odsyłane z kwitkiem. – W Polsce widzę rozwój, modernizację, ułatwienia. W Niemczech – biurokrację, komplikacje i powolny rozkład – mówi wprost.
Coraz więcej Polaków wyjeżdża z Niemiec. Nowe dane statystyczne

Tagesschau podkreśla, że historie takie jak te nie są jednostkowe. Z danych Federalnego Urzędu Statystycznego wynika, że w ubiegłym roku z Niemiec do Polski wyjechało o ponad 11 tysięcy osób więcej, niż przyjechało. To pierwszy taki bilans migracyjny od początku lat 80.
Niemieccy eksperci nie traktują tych danych jako przypadkowego wahania. „To logiczny efekt rozwoju gospodarczego w Polsce” – komentuje Nils Witte z Federalnego Instytutu Badań Ludności. Dodaje, że atrakcyjność Niemiec jako kierunku emigracji wyraźnie spadła, podczas gdy Polska konsekwentnie nadrabia dystans.
Polska coraz lepszym miejscem do życia – Niemcy przeciwnie
Zjawisko szczególnie odczuwalne jest w regionach przygranicznych, takich jak Brandenburgia. – Coraz trudniej znaleźć polskich pracowników – przyznaje André Fritsche z Izby Przemysłowo-Handlowej w Chociebużu. W jego oczach Polska staje się nie tylko konkurencją gospodarczą, ale wręcz wzorem do naśladowania.
– Polska jest już na 20. miejscu największych gospodarek świata. To dziś atrakcyjny kraj do życia i powrotu – zauważa Fritsche.
