
Częsty błąd z oponami. Wiosna w pełni, słońce świeci mocniej, a wielu kierowców wciąż zwleka z wymianą zimowych opon na letnie. Wydaje się, że przejechanie kilku kilometrów „na starych oponach” to niewielkie ryzyko – przecież drobny termin w warsztacie zawsze można przesunąć. Problem w tym, że pozornie niewinna decyzja może w praktyce kosztować bardzo drogo. Nie chodzi tylko o mandat od policji, ale o znacznie poważniejsze konsekwencje, które mogą pojawić się po wypadku. Nieodpowiednia opona może sprawić, że ubezpieczyciel uzna kierowcę za współwinnego i odmówi wypłaty odszkodowania.

Częsty błąd z oponami. Kierowcy ignorują ich wymianę
Choć niemieckie przepisy nie nakładają obowiązku zmiany opon zimowych na letnie wiosną, eksperci od bezpieczeństwa drogowego i ubezpieczeń zdecydowanie zalecają dostosowywanie opon do aktualnej pory roku i temperatury. Zimowe opony mają mieszankę gumy zaprojektowaną tak, aby działała dobrze w niskich temperaturach i na śniegu. Latem stają się twardsze, szybciej się zużywają i tracą przyczepność. To z kolei zwiększa ryzyko wypadku i może znacząco wydłużyć drogę hamowania – nawet przy zachowaniu ostrożności.
Dodatkowe problemy wynikające z jazdy zimówkami latem to:
- Dłuższa droga hamowania – zimowa mieszanka gumy jest mniej przyczepna w wysokich temperaturach, co wydłuża czas potrzebny na zatrzymanie samochodu.
- Wyższe zużycie paliwa – twardsze opony powodują większy opór toczenia, co przekłada się na większe spalanie.
- Szybsze zużycie bieżnika i deformacja opony – materiał opony ulega przyspieszonemu zużyciu, co obniża stabilność i komfort jazdy.
- Ograniczona maksymalna prędkość – niektóre opony zimowe mają niższe dopuszczalne prędkości, co może ograniczać dynamikę i bezpieczeństwo podczas szybszej jazdy.
Eksperci podkreślają, że nawet przy prawidłowej jeździe kierowcy mogą nie uniknąć konsekwencji finansowych w razie kolizji spowodowanej złym doborem opon.
Ryzyko dla ubezpieczenia
Największe niebezpieczeństwo jazdy na zimówkach w lecie kryje się w tym, że ubezpieczyciele mogą przypisać kierowcy współwinę w przypadku wypadku. Argumentacja jest prosta: wydłużona droga hamowania spowodowana używaniem nieodpowiednich opon mogła przyczynić się do kolizji.
W praktyce oznacza to, że ubezpieczenie może nie pokryć pełnych kosztów naprawy lub odmówić wypłaty odszkodowania w całości, informuje Echo24. Przy dzisiejszych kosztach naprawy samochodów, które często sięgają kilku tysięcy złotych, taka sytuacja może być ogromnym obciążeniem finansowym. Wystarczy chwila zwłoki w wymianie opon, aby pozornie drobny błąd stał się poważnym problemem.
Kiedy zmieniać opony na letnie?
Choć tradycyjna zasada mówi, że zimowe opony stosuje się od października do Wielkanocy, w praktyce coraz więcej kierowców dostosowuje zmianę opon do rzeczywistych warunków pogodowych. Eksperci zalecają: wymiana opon powinna nastąpić, gdy średnia dobowa temperatura utrzymuje się powyżej 7°C. Nie warto czekać zbyt długo – nagłe ocieplenie i letnie upały mogą znacząco wpłynąć na przyczepność zimówek. Takie podejście jest bardziej elastyczne i bezpieczne niż sztywne trzymanie się kalendarza, zwłaszcza w czasach zmieniającego się klimatu. Przeczytaj także: Koniec z wymianą opon? Te całoroczne są najlepsze według ADAC
Jak bezpiecznie przygotować auto na wiosnę?
Poza samą wymianą opon, wiosna to doskonały moment na kompleksową kontrolę samochodu. Warto sprawdzić:
- Ciśnienie w oponach i stan bieżnika – opony, które długo stały, mogą stracić swoje właściwości.
- Hamulce i zawieszenie – po zimie elementy te mogą wymagać regulacji lub naprawy.
- Szyby i światła – drobne uszkodzenia lub zabrudzenia mogą wpłynąć na widoczność i bezpieczeństwo.
Regularna kontrola samochodu i odpowiedni dobór opon nie tylko zwiększają bezpieczeństwo na drodze, ale również chronią przed problemami finansowymi w razie wypadku.
