
Łyżwiarstwo szybkie to sport, w którym o zwycięstwie decydują setne części sekundy. Zawodnicy latami doskonalą technikę, osiągając średnie prędkości przekraczające 50 km/h. Okazuje się jednak, że sama forma sportowca to nie wszystko. Równie ważna jest nawierzchnia, po której się ślizga. Nie każdy lód daje takie same szanse na rekord – a różnice potrafią być ogromne. Oto sekret „najszybszego lodu” panczenistów.

Wysokość ma znaczenie
Za najszybsze tory świata uchodzą obiekty w Calgary oraz Salt Lake City. To właśnie tam ustanowiono najwięcej aktualnych rekordów globu. Kluczową rolę odgrywa ich położenie wysoko nad poziomem morza. Rzadsze powietrze oznacza mniejszy opór aerodynamiczny, a więc wyższe prędkości osiągane przez panczenistów. Specjaliści podkreślają, że w łyżwiarstwie szybkim zawodnika spowalniają tylko dwa czynniki: powietrze i lód. Gdy jeden z nich zostaje „zoptymalizowany”, wyniki natychmiast rosną.
Sekret najszybszego lodu panczenistów
Największą tajemnicą pozostaje sama tafla. Choć wydaje się twarda i jednolita, w rzeczywistości jej powierzchnia pokryta jest mikroskopijną warstwą wody. To ona umożliwia płynny ślizg. Powstaje na dwa sposoby. Po pierwsze, cząsteczki lodu na powierzchni mają większą swobodę ruchu, przez co zachowują się bardziej jak ciecz. Po drugie, nacisk płozy oraz ciepło wytwarzane przez tarcie powodują miejscowe topnienie lodu. Ta wodna warstwa ma zaledwie 1–3 mikrometry grubości – około jedną setną grubości ludzkiego włosa – ale to wystarcza, by znacząco zmniejszyć tarcie.
Wiele czynników
Przygotowanie idealnego toru to skomplikowany proces balansowania między sprzecznymi wymaganiami. Zbyt małe tarcie uniemożliwiłoby odepchnięcie się, a zbyt duże – spowolniłoby zawodnika. Dlatego panczeniści preferują twardy, chłodny lód o temperaturze około –8 do –9°C, podczas gdy powietrze w hali utrzymuje się znacznie cieplejsze.
Przeczytaj też: Autostradą przez zamarznięte morze. Estonia otwiera lodową trasę dla kierowców
Ogromne znaczenie ma także wilgotność – pisze National Geographic. Nadmiar pary wodnej prowadzi do powstawania szronu, który niszczy gładką strukturę tafli. Systemy klimatyzacji muszą więc jednocześnie ograniczać wilgoć i nie zwiększać gęstości powietrza.
