Przejdź do treści

Donald Trump grozi cłami krajom sprzeciwiającym się jego planowi wobec Grenlandii

Tagi:
16/01/2026 19:52 - AKTUALIZACJA 22/01/2026 11:38
Donald Trump i Grenlandia. Spór, który może wpłynąć na relacje USA–Europa

Donald Trump ponownie zaostrza retorykę w sprawach międzynarodowych. Były prezydent USA zapowiedział możliwość nałożenia ceł na państwa, które sprzeciwiają się jego planom wobec Grenlandii. Wypowiedź wywołała reakcje wśród sojuszników Stanów Zjednoczonych i ponownie rozbudziła dyskusję o przyszłości regionu Arktyki. Eksperci zwracają uwagę, że takie deklaracje mogą mieć konsekwencje dla relacji handlowych i politycznych.

Donald Trump i Grenlandia. Spór, który może wpłynąć na relacje USA–Europa

Donald Trump i Grenlandia. Spór, który może wpłynąć na relacje USA–Europa

Prezydent USA zapowiedział w piątek możliwość nałożenia ceł na kraje, które sprzeciwiają się jego planom dotyczącym Grenlandia. Jak informuje AFP, były prezydent USA ponownie podkreślił, że Stany Zjednoczone potrzebują Grenlandii ze względów bezpieczeństwa narodowego.
Możliwe, że nałożymy cła na kraje, które nie grają uczciwie w sprawie Grenlandii, ponieważ jest ona kluczowa dla naszego bezpieczeństwa – powiedział Trump podczas spotkania w Białym Domu. Jego wypowiedź natychmiast wywołała reakcje w Europie i ponownie zaostrzyła napięcia na linii USA–UE.

Dania reaguje. W tle NATO

Pozostająca w zasadniczym sporze z USA w sprawie Grenlandii Dania doprowadziła do wysłania europejskiej misji wojskowej na największą wyspę świata. Trump stwierdził jednak, że obecność wojskowa nie ma wpływu na jego cel.
Dania, będąca tradycyjnym sojusznikiem USA w ramach NATO, zapowiedziała wzmocnienie swojej obecności militarnej na Grenlandii. W ostatnich dniach na wyspie wylądowały duńskie samoloty transportowe, a kilka państw europejskich – w tym Francja, Niemcy, Szwecja i Wielka Brytania – ogłosiło udział w ćwiczeniach wojskowych „Arctic Endurance”.
Przeczytaj również: Kanclerz Merz ostrzega przed nowym porządkiem świata. „To nie jest już bezpieczne miejsce”

Europa ostrzega USA

Francuski minister finansów ostrzegł stronę amerykańską, że jakakolwiek próba aneksji Grenlandii byłaby przekroczeniem czerwonej linii i mogłaby zagrozić relacjom gospodarczym między Europą a USA.

Tymczasem do Kopenhagi udała się delegacja amerykańskich kongresmenów, zarówno Demokratów, jak i Republikanów, aby zapewnić Danię o poparciu Kongresu USA. Jak informuje Reuters, delegacji przewodniczył senator Chris Coons, który podkreślił, że Stany Zjednoczone powinny zacieśniać relacje z sojusznikami, a nie je osłabiać.

W skład delegacji weszli także republikańscy senatorowie Thom Tillis i Lisa Murkowski. Tillis skrytykował zamieszanie wokół Grenlandii, nazywając je odwracaniem uwagi od realnych problemów.

Rozmowy w Waszyngtonie bez przełomu

W środę w Waszyngtonie doszło do spotkania duńskiego ministra spraw zagranicznych Lars Løkke Rasmussen oraz jego grenlandzkiej odpowiedniczki z amerykańskimi władzami. Choć stanowisko administracji Trumpa nie uległo zmianie, strony zgodziły się na powołanie grupy roboczej, która ma dalej zajmować się sporną kwestią Grenlandii.