Przejdź do treści

Dramat podczas Tour de France, samochód wjechał w tłum kibiców. „Ludzie upadali na ziemię”

Tagi:
13/07/2026 11:13 - AKTUALIZACJA 14/07/2026 22:35

Samochód wjechał w tłum podczas Tour de France. Dramatyczne chwile podczas Tour de France. W niedzielne popołudnie, 13 lipca, podczas dziewiątego etapu prestiżowego wyścigu we francuskim Ussel doszło do groźnego incydentu, który na moment przerwał sportowe emocje. Samochód obsługi medialnej nagle wjechał w tłum kibiców. Świadkowie opisują moment, w którym wszystko wydarzyło się w zaledwie kilka sekund, a na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe.

Samochód wjechał w tłum podczas Tour de France. Pojazd przebił barierki

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w miejscowości Ussel w departamencie Corrèze, gdzie znajdowała się meta skróconego z powodu ekstremalnych upałów dziewiątego etapu Tour de France. Według informacji przekazanych przez lokalne władze kierowca samochodu należącego do francuskiej gazety sportowej „L’Équipe” miał około 500 metrów przed linią mety nagle zasłabnąć. W wyniku utraty kontroli nad autem pojazd zjechał z toru jazdy i uderzył w zabezpieczenia ustawione przy trasie. Samochód przebił kilka metalowych barierek, a następnie wjechał w grupę kibiców obserwujących wyścig.

Kibice zostali ranni

Według przekazanych informacji w wyniku wypadku rannych zostało osiem osób. Jedna z nich doznała poważniejszych obrażeń, jednak jej stan nie zagrażał życiu. Pozostali poszkodowani odnieśli lżejsze obrażenia.

Świadkowie opisywali moment zdarzenia jako bardzo chaotyczny. Jeden z kibiców znajdujących się niedaleko miejsca wypadku przyznał, że początkowo pomyślał, iż przewróciła się barierka. – Usłyszałem hałas. Najpierw wydawało mi się, że to upadła metalowa konstrukcja. Chwilę później zobaczyłem ludzi przewracających się na ziemię – relacjonował świadek cytowany przez francuskie media. Inna osoba obecna przy trasie mówiła, że część kibiców była w szoku, a niektórzy przez chwilę leżeli na ziemi.
Przeczytaj także: Niemcy: Ciało wyrzucone na plaży należy do zaginionego Polaka. „Był pasażerem”

Prokuratura bada okoliczności zdarzenia

Po wypadku rozpoczęto dochodzenie prowadzone przez prokuraturę w Tulle. Śledczy mają ustalić, co dokładnie doprowadziło do utraty kontroli nad pojazdem oraz czy doszło do jakichkolwiek zaniedbań związanych z bezpieczeństwem. Kierowca samochodu prasowego nie został zatrzymany. Na razie wiadomo jedynie, że według wstępnych ustaleń przyczyną zdarzenia miał być nagły problem zdrowotny za kierownicą. Przeczytaj także: Płomienie pochłaniają turystyczny raj. Setki hektarów w ogniu, „to katastrofa ekologiczna”