
Niemka zginęła u wybrzeży Atlantyku. Na francuskim wybrzeżu Atlantyku doszło do dwóch śmiertelnych wypadków związanych z silnymi prądami morskimi – w jednym z nich zginęła obywatelka Niemiec. Zdarzenia miały miejsce w regionie Gironde, gdzie w ostatnich dniach panowały trudne warunki do kąpieli. W tym samym czasie służby ratunkowe przeprowadziły wiele interwencji, ratując osoby, które znalazły się w niebezpieczeństwie w wodzie.
Niemka zginęła u wybrzeży Atlantyku. To druga ofiara silnych prądów
Do pierwszej tragedii doszło w okolicach miejscowości Lège-Cap-Ferret w departamencie Gironde. 56-letnia obywatelka Niemiec została porwana przez silny prąd morski. Mimo szybkiej reakcji służb ratunkowych, życia kobiety nie udało się uratować.
W tym samym regionie, niedaleko miejscowości Lacanau, życie stracił również około 60-letni mężczyzna. On także został wciągnięty przez niebezpieczne prądy występujące przy wybrzeżu Atlantyku.
Fala niebezpiecznych warunków na plażach
Władze francuskie ostrzegają, że obecnie w rejonie południowo-zachodniej Francji panują wyjątkowo trudne warunki do kąpieli. W ostatnich dniach z wody uratowano 31 osób, które znalazły się w niebezpieczeństwie z powodu silnych prądów morskich – podaje Tag24.
Sytuację dodatkowo pogorszyły wysokie temperatury przekraczające 30°C, które w długi weekend przyciągnęły na plaże ogromne liczby turystów. Służby apelują o rozwagę i stosowanie się do lokalnych ostrzeżeń, podkreślając, że Atlantyk w tym okresie może być szczególnie zdradliwy. Przeczytaj także: Niemcy: Dramat po wybuchu gazu w Görlitz. Spod gruzów wydobyto ciało kolejnej kobiety
