
Atak w pociągu w Niemczech: To miał być spokojny poranek w pociągu S1 z Essen do Dortmundu. W pewnym momencie 40-letni Niemiec ukraińskiego pochodzenia oskarżył Polkę o kradzież swojego smartfona. Kobieta stanowczo zaprzeczyła, ale wtedy sytuacja wymknęła się spod kontroli. Według raportu policji, mężczyzna nagle rzucił się na kobietę i zaczął ją dusić. Inni pasażerowie natychmiast zaalarmowali obsługę pociągu, która powiadomiła policję.

Funkcjonariusze czekali już na napastnika na peronie w Dortmundzie. Zatrzymali 40-latka. Kobieta, obywatelka Polski, odmówiła pomocy medycznej i po złożeniu zeznań została zwolniona. Policjanci potwierdzili, że telefon, o który wybuchł konflikt, wcale nie został skradziony. Śledczy postawili mężczyźnie zarzuty fałszywego oskarżenia i uszkodzenia ciała. Co więcej, jak ustalono, 40-latek był już znany policji — wystawiono za nim nakaz aresztowania.
To nie pierwszy przypadek agresji w środkach komunikacji publicznej w Niemczech. Policja federalna regularnie informuje o incydentach z udziałem pasażerów — od awantur po ataki fizyczne.
Eksperci apelują, by nie reagować samodzielnie w sytuacjach konfliktowych i natychmiast wzywać pomoc obsługi lub policji. Przeczytaj również: Niemiecka policja zatrzymała dwóch 35-letnich Polaków. Poszukiwani w całych Niemczech – wpadli na granicy
