Przejdź do treści

Dron z materiałem wybuchowym w Niemczech i podpalenie w Polsce. Są nowe ustalenia

Tagi:
03/09/2026 08:56 - AKTUALIZACJA 03/09/2026 08:56
Atak na budynek Bundeswehry

Śledztwo w sprawie drona z materiałami wybuchowymi znalezionego na lotnisku Lipsk/Halle zatacza coraz szersze kręgi. Niemieccy śledczy badają obecnie trop prowadzący do Polski. Jeden z podejrzanych ma być powiązany z podpaleniem marketu budowlanego w Łodzi. Według niemieckich mediów mężczyzna miał również kontakty z rosyjskimi służbami specjalnymi. Tropy prowadzą także do Serbii i Włoch. Jeden z podejrzanych miał dostać się do strefy Schengen na podstawie włoskiej wizy turystycznej.

Nowe informacje w sprawie niedoszłego zamachu na jednym z najważniejszych lotnisk cargo w Europie ujawnił niemiecki „Spiegel”. Na ustalenia tygodnika powołuje się w czwartek, 3 września, także t-online.
Chodzi o zdarzenie z początku sierpnia. W nocy na 5 sierpnia na terenie lotniska Lipsk/Halle znaleziono drona wyposażonego w potężny materiał wybuchowy oraz zapalnik. Niemiecka Prokuratura Federalna prowadzi śledztwo w związku z podejrzeniem usiłowania spowodowania eksplozji. Władze w Berlinie przypisały odpowiedzialność za próbę ataku Rosji. Moskwa odrzuca te oskarżenia.

Według informacji „Spiegla” pochodzących z kręgów bezpieczeństwa jeden ze zidentyfikowanych dotychczas podejrzanych pojawia się również w innym śledztwie. Chodzi o podpalenie marketu budowlanego w Łodzi w lipcu 2024 roku.

Niemieccy śledczy sprawdzają teraz, czy oba zdarzenia mogą być ze sobą powiązane. Jak informuje „Spiegel”, mężczyzna ma mieć kontakty z rosyjskimi służbami specjalnymi.

To nie koniec nowych ustaleń. Kolejny trop prowadzi na granicę Serbii z Węgrami. 11 czerwca serbskie służby zatrzymały tam dwóch mężczyzn. Mieli przy sobie elementy zmodyfikowanego drona, urządzenia służące do jego sterowania oraz dwie puszki zawierające materiały wybuchowe. Niemieckie służby badają, czy znalezisko może mieć związek ze sprawą z Lipska.

Według wcześniejszych doniesień NDR, WDR i „Süddeutsche Zeitung” Federalnemu Urzędowi Kryminalnemu (BKA) udało się zidentyfikować dwóch podejrzanych w sprawie niedoszłego ataku. „Die Zeit” informował z kolei, że Prokuratura Federalna prowadzi postępowanie przeciwko dwóm osobom.

W sprawę włączają się Włochy

Jeden z podejrzanych miał dostać się do strefy Schengen na podstawie włoskiej wizy turystycznej. Jak informują niemieckie media dokument został wydany pod koniec kwietnia przez włoską placówkę dyplomatyczną w Mińsku.
Sprawą zajęły się już włoskie władze. Minister spraw zagranicznych Antonio Tajani zapowiedział przeprowadzenie odpowiednich kontroli dotyczących wydania dokumentu.

Doniesienia wywołały również dyskusję podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej w Irlandii. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas zwróciła uwagę, że jeśli informacje o wykorzystaniu włoskiej wizy przez jednego z podejrzanych się potwierdzą, będzie to dowód na to, że system wizowy może zostać wykorzystany do działań zagrażających bezpieczeństwu Unii.
Przeczytaj także: Napięcie na linii Niemcy–Rosja rośnie. Niemcy wystrzeliły rakietę balistyczną o zasięgu ponad 500 km. „To test”

Kallas opowiedziała się w takim przypadku za zaostrzeniem ograniczeń wizowych. Dyskusja ma szczególne znaczenie w kontekście tego, że włoskie, francuskie i hiszpańskie konsulaty nadal wydają obywatelom Rosji znaczną liczbę wiz Schengen.