Przejdź do treści

Eksperci ostrzegają przed poważnym zagrożeniem w Bałtyku. Turyści powinni zachować szczególną ostrożność

14/07/2025 17:54 - AKTUALIZACJA 14/07/2025 18:00
Niebezpieczne bakterie w Bałtyku

Niebezpieczne bakterie w Bałtyku: Wakacje nad morzem kojarzą się z relaksem i beztroską, jednak tego lata eksperci wystosowali ważne ostrzeżenie dla miłośników plażowania. W wodach Bałtyku zaobserwowano niepokojące zjawisko, które może mieć wpływ na zdrowie osób korzystających z kąpieli. Jak informuje Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC), postępujące ocieplenie mórz, napędzane zmianami klimatycznymi, tworzy sprzyjające warunki dla rozwoju niewidocznego zagrożenia.

Niebezpieczne bakterie w Bałtyku

Niebezpieczne bakterie w Bałtyku

Bakterie z rodzaju Vibrio naturalnie występują w słonawych wodach przybrzeżnych, czyli tam, gdzie mieszają się wody słodkie i słone. Wysoka temperatura oraz niska zawartość soli tworzą idealne warunki do ich namnażania. ECDC zauważa, że w ostatnich latach takie warunki występują w Europie coraz częściej – co bezpośrednio wiąże się z globalnym ociepleniem. „Bakterie te naturalnie bytują w słonawych wodach przybrzeżnych, szczególnie przy wysokich temperaturach i niskim zasoleniu” – podkreśla ECDC. Poza Bałtykiem, obecność Vibrio potwierdzono również w Morzu Północnym oraz na zamkniętych kąpieliskach śródlądowych.
Przeczytaj również: Niemcy ostrzegają turystów. Wakacje mogą skończyć się w szpitalu

Według danych ECDC, w czasie lata 2018 roku – jednego z najcieplejszych w historii pomiarów w Europie – odnotowano łącznie 445 przypadków zakażenia bakteriami Vibrio. To ponad trzykrotność średniej rocznej z lat 2014–2017, która wynosiła 126 przypadków. ECDC zaznacza jednak, że rzeczywista liczba zakażeń może być znacznie wyższa. „Te infekcje prawdopodobnie nie są w pełni raportowane” – czytamy w komunikacie instytucji cytowanym przez T-Online.

Poważne zakażenia przez wodę i surowe owoce morza

Bakterie Vibrio mogą przedostać się do organizmu na dwa sposoby: poprzez spożycie surowych lub niedogotowanych owoców morza (np. ostryg) albo przez kontakt skażonej wody z otwartymi ranami, zadrapaniami czy świeżymi przekłuciami. Szczególnie narażone są osoby z obniżoną odpornością oraz chorobami przewlekłymi wątroby – w ich przypadku zakażenie może prowadzić do posocznicy (sepsy), zakażenia krwi, uszkodzenia tkanek, a nawet konieczności amputacji.

Nawet w mniej poważnych przypadkach zakażenie bakteriami Vibrio może powodować dolegliwości skórne, takie jak opuchlizna, zaczerwienienie i gorączka, a także objawy ze strony układu pokarmowegonudności, biegunkę lub wymioty. Jak podaje portal T-online, zwykła kąpiel w pozornie czystej wodzie może mieć bardzo nieprzyjemne konsekwencje.

Jak się chronić i kiedy reagować

Aby zminimalizować ryzyko zakażenia, ECDC zaleca unikanie spożywania surowych owoców morza w ciepłych miesiącach, dokładne gotowanie krewetek, małży czy ostryg, a także rezygnację z kąpieli w morzu, jeśli mamy świeże rany, skaleczenia lub niedawno wykonane piercingi. W przypadku konieczności kontaktu z wodą, warto zabezpieczyć skórę wodoodpornym plastrem.

Jeśli po pobycie nad morzem pojawią się niepokojące objawy, takie jak ból brzucha, nudności, gorączka czy stan zapalny skóry, należy niezwłocznie skonsultować się z lekarzem. Szybko wdrożone leczenie może zapobiec poważnym powikłaniom, a w niektórych przypadkach nawet uratować życie.