
Niebezpieczne bakterie w znanej czekoladzie: Najnowszy test przeprowadzony przez ekspertów Stiftung Warentest ujawnił poważne problemy wśród popularnych tabliczek czekolady dostępnych w sklepach. Choć większość produktów przeszła badania bez większych zastrzeżeń, jedna znana marka wywołała szczególne poruszenie. Specjaliści wykryli w niej niebezpieczne bakterie.

Czekolada staje się coraz większym luksusem, ponieważ jej ceny w ostatnim czasie wyraźnie wzrosły. Zwłaszcza w okresie świątecznym wciąż jednak jest chętnie kupowana, wręczana i zjadana w dużych ilościach. Najnowszy test opublikowany w wydaniu Stiftung Warentest (12/2025) pokazuje jednak, że między czekoladami mlecznymi i pełnomlecznymi występują duże różnice jakościowe. Eksperci przebadali łącznie 22 tabliczki, zwracając uwagę na takie kryteria jak skład, zawartość kakao i wanilii, smak, ocena sensoryczna oraz możliwe zanieczyszczenia.
Trzy czekolady uznano za godne polecenia
Trzy produkty szczególnie dobrze wypadły w teście. Wśród nich znalazła się czekolada „Rewe Bio Edel-Vollmilch Kakao 37%”. Otrzymała ona certyfikat Fair Trade, bardzo wysoką ocenę w teście sensorycznym oraz bardzo dobrą jakość mikrobiologiczną — nie wykryto żadnych szkodliwych substancji, bakterii ani innych zanieczyszczeń. Co więcej, jest to produkt stosunkowo niedrogi, co przełożyło się na ocenę ogólną „dobrą”.
Stiftung Warentest podkreśla, że z wyjątkiem jednego produktu, w żadnej z pozostałych czekolad nie znaleziono bakterii, szkodliwych substancji ani pestycydów. Wiele zastrzeżeń dotyczy natomiast opakowań — według ekspertów w wielu tabliczkach można je jeszcze ulepszyć. Za korzystne uznano cienkie folie plastikowe, które nie zwiększają niepotrzebnie wagi produktu.
Przeczytaj także: Eksperci przebadali mleko pełnotłuste. Ta tania marka z dyskontu okazała się najlepsza
Niebezpieczne bakterie w znanej czekoladzie
Niektóre bardzo drogie czekolady nie przekonały w teście smaku, a wysoka zawartość kakao powyżej 40% nie zawsze była w stanie to zrekompensować. W kilku tabliczkach zauważono także nieprecyzyjne informacje dotyczące zawartości kakao lub wanilii. Najgorzej jednak wypadł produkt, który otrzymał ocenę „niedostateczną”. Powodem był wykryty w nim szczep Salmonelli, stanowiący poważne zagrożenie zdrowotne. Chodzi o wegańską czekoladę „iChoc Planty Classic”. Stiftung Warentest ostrzegała przed tym produktem już w lipcu z powodu ryzyka skażenia bakteriami. Ze względu na to zagrożenie eksperci zrezygnowali z testu smakowego.
Podsumowanie testu:
- 12 produktów – ocena dobra
- 7 produktów – ocena zadowalająca
- 2 produkty – ocena dostateczna
- 1 produkt – ocena niedostateczna
Szczegółowe wyniki dostępne są w grudniowym wydaniu Stiftung Warentest.
Eksperci Stiftung Warentest poddali zakupione czekolady badaniom laboratoryjnym. Oceniano smak, obecność szkodliwych substancji, bakterii, jakość opakowania oraz poprawność informacji o składzie. Test sensoryczny stanowił 50% oceny końcowej — pięciu przeszkolonych testerów próbowało czekolad w warunkach kontrolowanych. W laboratorium analizowano je również pod kątem obecności kadm, olejów mineralnych (MOSH/MOAH) i pestycydów. Sprawdzono także, czy producent podaje rzetelne i zrozumiałe dane dotyczące zawartości kakao.
