
Toksyny w wodzie mineralnej. Woda mineralna od lat uchodzi za jeden z najprostszych sposobów na uzupełnianie płynów w ciągu dnia. Sięgamy po nią w domu, pracy i podczas zakupów, często zakładając, że produkt zamknięty w butelce jest wolny od niepożądanych zanieczyszczeń. Tymczasem wyniki badań pokazują, że nie wszystkie produkty spełniły oczekiwania ekspertów. Wśród przebadanych wód znalazły się zarówno te ocenione bardzo dobrze, jak i takie, które otrzymały najniższe noty. Szczególną uwagę zwróciły wyniki dotyczące sześciu produktów. Co wykryto w próbkach i dlaczego niektóre składniki wzbudziły zastrzeżenia?

Woda mineralna pod lupą ekspertów. Przebadano 53 produkty
Woda mineralna jest stałym elementem codziennych zakupów wielu osób. Konsumenci wybierają ją między innymi ze względu na brak kalorii, zawartość składników mineralnych oraz przekonanie, że naturalne pochodzenie oznacza wysoką czystość.
W Niemczech popularność tego napoju pozostaje bardzo duża. Jak podaje Karlsruhe Insider, powołując się na dane branżowe, roczne spożycie wody mineralnej na jednego mieszkańca wynosiło ostatnio 128,8 litra. Dla wielu konsumentów istotne znaczenie ma również to, że naturalna woda mineralna jest wydobywana z podziemnych źródeł i rozlewana w miejscu jej pozyskania.
Nie oznacza to jednak, że każda butelka automatycznie otrzyma najwyższą ocenę w niezależnym teście. Właśnie dlatego eksperci regularnie sprawdzają skład produktów i poszukują substancji, których obecność może budzić zastrzeżenia.
Toksyny w wodzie mineralnej. Sześć wód otrzymało najgorsze oceny
Z informacji opublikowanych przez niemiecki portal wynika, że Öko-Test przeanalizował w laboratorium 53 wody mineralne niegazowane. Ponad połowa badanych produktów uzyskała ocenę „bardzo dobrą”. Nie wszystkie wyniki były jednak równie pozytywne.
W 21 produktach stwierdzono niepożądane substancje, a sześć wód otrzymało ocenę „niedostateczną” lub „niezadowalającą”. Wśród przyczyn obniżenia not znalazły się między innymi zanieczyszczenia chemiczne oraz podwyższona liczba drobnoustrojów w niektórych próbkach.
Arsen i chrom(VI) w badanych próbkach
Jednym z najbardziej niepokojących elementów opisanych badań była obecność arsenu oraz chromu sześciowartościowego, oznaczanego jako chrom(VI). Według Karlsruhe Insider substancje te wykryto między innymi w wodzie Emsland Quelle Naturelle.
Arsen jest pierwiastkiem, którego długotrwałe narażenie może zwiększać ryzyko wystąpienia niektórych nowotworów. Chrom(VI) również budzi poważne obawy toksykologiczne i jest klasyfikowany jako substancja rakotwórcza.
Trzeba jednak pamiętać, że samo wykrycie danej substancji nie oznacza automatycznie, że wypicie jednej butelki spowoduje problemy zdrowotne. Znaczenie mają przede wszystkim stężenie związku, wielkość spożycia oraz czas narażenia. W przytoczonym artykule nie przedstawiono szczegółowych wartości liczbowych dla wszystkich badanych próbek, dlatego nie można na jego podstawie precyzyjnie określić ryzyka związanego z każdym produktem.
„Wieczne chemikalia” również zwróciły uwagę testerów
Kolejną substancją wymienioną w publikacji jest kwas trifluorooctowy, znany jako TFA. Związek ten zalicza się do grupy substancji określanych potocznie mianem „wiecznych chemikaliów”, ponieważ są one trudne do usunięcia ze środowiska.
Według relacji Karlsruhe Insider TFA wykryto w wielu badanych wodach. W przypadku części produktów poziomy miały przekraczać przywołane w artykule wartości odniesienia obowiązujące w Unii Europejskiej.
Warto zachować tu ostrożność interpretacyjną. Wartość odniesienia nie zawsze jest równoznaczna z prawnym limitem dla konkretnego produktu, a samo przekroczenie określonego poziomu nie pozwala bez dodatkowych danych oszacować skutków zdrowotnych. Do takiej oceny potrzebne są między innymi dokładne stężenia, właściwe kryteria regulacyjne oraz informacje o narażeniu konsumentów. Obecność TFA jest jednak istotna z punktu widzenia monitorowania jakości wody i zanieczyszczeń środowiskowych. Przeczytaj także: Eksperci przebadali mleko z supermarketów. Wybrali najlepsze z nich
Nie tylko chemikalia. Problemem były również drobnoustroje
Nie wszystkie negatywne wyniki miały związek z substancjami chemicznymi. Jak wynika z opisu testu, w przypadku części produktów zastrzeżenia dotyczyły także podwyższonej liczby drobnoustrojów.
Takie wyniki mogą wpływać na końcową ocenę produktu, ale ich znaczenie zależy od rodzaju wykrytych mikroorganizmów, ich liczby oraz obowiązujących wymagań sanitarnych. Nie każda obecność drobnoustrojów oznacza automatycznie zagrożenie dla zdrowia. Właśnie dlatego wyniki badań laboratoryjnych należy interpretować w kontekście konkretnych parametrów, a nie wyłącznie na podstawie ogólnego określenia „zanieczyszczenie”.
