Przejdź do treści

Eksperci sprawdzili popularne kąpieliska w Europie. „To może zagrażać zdrowiu turystów”

04/07/2026 15:19 - AKTUALIZACJA 04/07/2026 15:20

Eksperci sprawdzili wodę w europejskich kąpieliskach. Sezon letni sprawia, że miliony Europejczyków wybierają się nad jeziora, rzeki i nadmorskie kąpieliska, ufając oficjalnym ocenom jakości wody. Najnowsze dane wskazują, że zdecydowana większość takich miejsc spełnia najwyższe standardy i jest uznawana za bezpieczną. Eksperci podkreślają jednak, że za tymi optymistycznymi statystykami kryje się istotne ograniczenie. Ich zdaniem obecny system oceny nie uwzględnia wszystkich zagrożeń, które mogą mieć znaczenie dla zdrowia osób korzystających z kąpielisk. To sprawia, że wysoka ocena nie zawsze oznacza, iż woda jest wolna od potencjalnie niebezpiecznych substancji.

Eksperci sprawdzili wodę w europejskich kąpieliskach. Większość otrzymała najwyższe oceny

Według najnowszego raportu Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) blisko 85 procent spośród ponad 22 tysięcy kąpielisk w krajach Unii Europejskiej oraz w Albanii i Szwajcarii otrzymało ocenę „doskonałą”. Łącznie 96 procent badanych miejsc spełniło unijne normy jakości wody. W Niemczech wyniki były jeszcze lepsze – ocenę „doskonałą” uzyskało około 91 procent z blisko 2300 kontrolowanych kąpielisk. Więcej znajdziesz w artykule: Eksperci sprawdzili wodę w niemieckich jeziorach. W jednym lepiej się nie kąpać

Co naprawdę sprawdzają badania?

Eksperci zwracają uwagę, że oficjalna klasyfikacja opiera się wyłącznie na badaniu dwóch rodzajów bakterii kałowych – enterokoków jelitowych oraz bakterii Escherichia coli. Ich obecność może świadczyć o zanieczyszczeniu wody i prowadzić m.in. do biegunek, problemów żołądkowych czy infekcji.

Jednocześnie system nie uwzględnia wielu innych potencjalnych zagrożeń. Chodzi między innymi o sinice, pestycydy, pozostałości olejów mineralnych czy związki PFAS, określane często jako „wieczne chemikalia”, które mogą gromadzić się w organizmie przez wiele lat.

Toksykolodzy alarmują

Zdaniem specjalistów taka metoda oceny jest niewystarczająca. Toksykolog Hans-Jörg Martin z Uniwersyteckiego Centrum Medycznego w Kilonii podkreśla, że zbiornik wodny może zawierać wysokie stężenia substancji chemicznych, a mimo to zostać sklasyfikowany jako miejsce o „doskonałej” jakości wody. Według naukowca taka ocena może być myląca dla osób planujących wypoczynek nad wodą.

Tysiące kąpielisk przy zanieczyszczonych akwenach

Dziennikarze śledczy z Correctiv przeanalizowali dane Europejskiej Agencji Środowiska dotyczące obecności substancji chemicznych w europejskich wodach. Z analizy wynika, że co najmniej 7866 kąpielisk znajduje się przy akwenach, w których wykryto zanieczyszczenia chemiczne, mimo że same kąpieliska spełniają wymagania obecnej unijnej klasyfikacji jakości wody. Najwięcej takich miejsc ma znajdować się we Włoszech, Niemczech, Danii, na Węgrzech i we Francji.

Dlaczego chemiczne zanieczyszczenia nie wpływają na ocenę?

Europejska Agencja Środowiska wyjaśnia, że działa zgodnie z obowiązującą unijną dyrektywą dotyczącą jakości wód w kąpieliskach. Przepisy nakazują ocenę jedynie dwóch wspomnianych bakterii, dlatego inne parametry nie mają wpływu na końcową klasyfikację. Agencja podkreśla, że ewentualne rozszerzenie listy badanych zagrożeń mogłoby nastąpić wyłącznie po zmianie unijnych przepisów.

Dane są zbierane, ale służą innym celom

Lokalne służby w całej Europie regularnie badają wody również pod kątem obecności metali ciężkich, pestycydów oraz przemysłowych związków chemicznych, w tym PFAS. Wyniki tych pomiarów wykorzystywane są przede wszystkim do monitorowania stanu środowiska i ochrony ekosystemów wodnych – podaje Zeit. Obecnie jednak nie są one uwzględniane przy przyznawaniu oficjalnych ocen jakości kąpielisk.

Znane są przypadki budzące obawy. „To może stanowić zagrożenie dla zdrowia”

Choć dostępne dane nie pokazują dokładnego poziomu stężenia wszystkich wykrytych substancji, znane są przypadki, w których zanieczyszczenie chemiczne osiągało poziom mogący stanowić zagrożenie dla zdrowia. Jednym z przykładów jest kąpielisko Filzteich w Saksonii.

Eksperci podkreślają, że gdyby do oficjalnej oceny jakości kąpielisk włączono również parametry chemiczne, część miejsc mogłaby otrzymać znacznie niższe oceny niż obecnie.