
Potężna burza i ulewny deszcz sparaliżowały finałowy dzień turnieju Berlin Tennis Open. Woda zalała znaczną część obiektu, a organizatorzy podjęli decyzję o ewakuacji wszystkich widzów. Przez pewien czas pod znakiem zapytania stało nawet rozegranie finału prestiżowych zawodów.

Ewakuacja podczas finału tenisa w Berlinie
Niedzielny finał turnieju Berlin Tennis Open miał być świętem kobiecego tenisa. Na korcie miały zmierzyć się Amerykanka Jessica Pegula oraz Czeszka Linda Noskova. Zamiast sportowych emocji pojawił się jednak pogodowy chaos.
Nad berlińskim Grunewaldem przeszła gwałtowna burza połączona z intensywnymi opadami deszczu. W krótkim czasie teren klubu tenisowego LTTC Rot Weiß znalazł się pod wodą. W niektórych miejscach poziom wody sięgał kostek, a widzowie zostali zmuszeni do natychmiastowego opuszczenia obiektu. Wielu kibiców schroniło się w pobliskim tunelu Auerbacha oraz na stacji kolejki miejskiej Grunewald. Organizatorzy przyznali, że skala i tempo nadejścia nawałnicy były znacznie większe, niż przewidywano.
Szczególne zaniepokojenie wywołały doniesienia o przewodach elektrycznych znajdujących się w zalanej części kompleksu. Według relacji obecnych na miejscu osób pojawiły się obawy dotyczące zagrożenia dla zdrowia i życia uczestników wydarzenia. Z uwagi na bezpieczeństwo zamknięto cały obiekt i wstrzymano wpuszczanie kibiców. Organizatorzy pozostawali w stałym kontakcie z meteorologami oraz służbami odpowiedzialnymi za monitorowanie sytuacji pogodowej.
Przeczytaj także: Seria tragedii nad wodą w Niemczech. Dwie osoby nie żyją, trzy przepadły bez śladu
Dodatkowym problemem okazała się konstrukcja kompleksu. Woda nie mogła zostać szybko odprowadzona, ponieważ niżej położone są korty trawiaste. Ich zalanie mogłoby doprowadzić do jeszcze większych strat i uniemożliwić rozegranie finału.
Finał w Berlinie jednak się odbył
Mimo początkowych obaw organizatorzy nie zrezygnowali z rozegrania decydującego meczu. Przez wiele godzin trwały prace nad przygotowaniem kortu do gry. Wykorzystywano specjalistyczny sprzęt do osuszania nawierzchni, jednak kolejne opady deszczu kilkukrotnie komplikowały sytuację.
Dopiero po godzinie 16 widzowie zaczęli wracać na teren obiektu, podaje BILD. Ostatecznie finał Berlin Tennis Open wystartował z kilkugodzinnym opóźnieniem. Tuż przed rozpoczęciem spotkania była tenisistka Andrea Petković, pełniąca funkcję ambasadorki wydarzenia, poinformowała zgromadzonych kibiców, że stan kortu pozwala na bezpieczną rywalizację.
Pierwszy serwis w meczu wykonała Linda Noskova, a finał ruszył o godzinie 17.38. Tym samym organizatorom udało się uratować najważniejszy mecz turnieju mimo wyjątkowo trudnych warunków pogodowych.
