Przejdź do treści

Niemcy: Gigant chemiczny ogłosił bankructwo po 150 latach działalności. 700 pracowników zagrożonych

Tagi:
10/09/2025 09:53 - AKTUALIZACJA 12/09/2025 09:33
Gigant chemiczny w Niemczech ogłosił bankructwo

Po blisko 150 latach działalności gigant chemiczny w Niemczech znalazł się na skraju bankructwa. Firma, zatrudniająca około 700 osób, złożyła wniosek o wszczęcie postępowania upadłościowego. Pracownicy z Duisburga i Krefeld obawiają się teraz o swoją przyszłość i miejsca pracy. Powodem dramatycznej sytuacji są kłopoty finansowe spółki-matki z Wielkiej Brytanii. Eksperci ostrzegają, że to kolejny sygnał kryzysu w niemieckim przemyśle.

Gigant chemiczny w Niemczech ogłosił bankructwo

Gigant chemiczny w Niemczech ogłosił bankructwo

Firma chemiczna Venator złożyła wniosek o upadłość w dwóch niemieckich oddziałach w Duisburgu i Krefeld. Restrukturyzacja przeprowadzona w zeszłym roku nie poprawiła wyników finansowych
firmy: zlikwidowano już około 290 miejsc pracy, a produkcja dwutlenku tytanu została wstrzymana. Teraz około 700 pracowników ponownie obawia się zwolnień.
Grupa Venator z siedzibą główną w Wielkiej Brytanii jest jedną z wiodących firm chemicznych na świecie. W Niemczech zatrudnia około 700 osób w swoich zakładach w Duisburgu i Krefeld-Uerdingen (Nadrenia Północna-Westfalia).

Jak podaje BILD, zakład w Krefeld złożył wniosek o upadłość tydzień temu. Teraz w jego ślady idzie zakład w Duisburgu. Produkowane są tam pigmenty i dodatki, które są wykorzystywane w farbach, powłokach, kosmetykach, tworzywach sztucznych, a nawet samochodach.
Przeczytaj również: Trzęsienie w Niemczech, padła niemiecka fabryka. 'Nagle systemy przestały działać’

Syndyk Sarah Wolf wyjaśniła w rozmowie z „Bild”, że kryzys firmy spowodowały przede wszystkim rosnące koszty energii i surowców po wybuchu wojny w Ukrainie. Dodatkowo sytuację pogorszyła zależność od finansowania wewnątrz koncernu. Na początku września spółka-matka ogłosiła, że nie przekaże już środków dla niemieckich oddziałów, a w Wielkiej Brytanii wszczęto postępowania upadłościowe wobec kilku spółek grupy Venator.

Po powołaniu prawniczki Sarah Wolf na tymczasową syndyk rozpoczęto uporządkowaną analizę możliwości restrukturyzacji przedsiębiorstwa. Wolf zapowiedziała szybkie rozmowy z klientami, dostawcami, bankami i przedstawicielami pracowników.

Naszym celem jest ustabilizowanie działalności w Duisburgu i wypracowanie trwałego rozwiązania na przyszłość – powiedziała Wolf w rozmowie z „Bild”. Podkreśliła, że działalność firmy będzie kontynuowana, a wynagrodzenia pracowników zostaną zabezpieczone dzięki świadczeniu upadłościowemu wypłacanemu przez Federalną Agencję Pracy.
Przeczytaj również: Upadłość po 475 latach. Legendarna niemiecka firma ogłosiła bankructwo

Szef rady zakładowej Uwe Sova zaapelował do pracowników w rozmowie z „WDR”, aby dalej pracowali „pewnie, zmotywowani i skoncentrowani”, tak by zakład chemiczny w Duisburgu pozostał atrakcyjny dla potencjalnych inwestorów. – Jeśli teraz schowamy głowę w piasek, przegramy – podkreślił Sova. Zaznaczył też, że zakład w Duisburgu jest jedynym w całym koncernie, który przynosi zyski.

W zakładzie w Krefeld-Uerdingen pracuje według „Rheinische Post” około 410 osób. To już drugi raz od 2009 roku, gdy ogłoszono tam upadłość. Wskazywano podobne przyczyny: trudną sytuację gospodarki światowej oraz rosnące ceny energii.