
Popularny region turystyczny opanowany przez złodziei. Majorka od lat pozostaje jednym z najchętniej wybieranych kierunków wakacyjnych przez turystów z całej Europy. Słoneczne plaże, tętniące życiem kurorty i bogata oferta rozrywkowa przyciągają każdego roku miliony odwiedzających. Jednak w tym sezonie coraz częściej pojawiają się niepokojące sygnały płynące z jednego z najbardziej znanych rejonów wyspy. Mieszkańcy i przedsiębiorcy alarmują, że sytuacja wymyka się spod kontroli, a turyści stają się łatwym celem dla zorganizowanych grup przestępczych. Skala problemu ma być większa niż w poprzednich latach, a pierwsze incydenty pojawiły się wyjątkowo wcześnie. Osoby planujące wakacje na Majorce powinny wiedzieć, na co szczególnie uważać.

Popularny region turystyczny opanowany przez złodziei
Playa de Palma, jeden z najbardziej rozpoznawalnych kurortów na Majorce, znalazł się w centrum niepokojących doniesień. To właśnie tutaj znajduje się słynny „Ballermann 6”, miejsce dobrze znane turystom z Niemiec i innych krajów Europy.
Jak informują lokalne media, w ostatnich tygodniach gwałtownie wzrosła liczba kradzieży kieszonkowych, oszustw oraz prób wyłudzeń. Co szczególnie niepokoi mieszkańców, przestępcy nie działają już wyłącznie nocą. Coraz częściej dochodzi do kradzieży w biały dzień, w miejscach pełnych turystów.
Działają w grupach i wybierają konkretne ofiary
Według relacji lokalnych przedsiębiorców złodzieje są dobrze zorganizowani. Najczęściej działają w parach lub większych grupach. Jedni obserwują potencjalne ofiary, inni pilnują, czy w pobliżu nie ma patroli policji.
Na celowniku znajdują się przede wszystkim turyści rozkojarzeni, zmęczeni lub będący pod wpływem alkoholu. Przestępcy wykorzystują tłok na promenadach, w sklepach, restauracjach i barach. Wystarczy chwila nieuwagi, aby zniknęły pieniądze, telefon lub dokumenty.
Nie brakuje również przypadków obserwowania samochodów pozostawionych na parkingach. Jeśli w środku znajdują się cenne przedmioty, mogą stać się łatwym łupem dla złodziei.
„Jest ich więcej niż kiedykolwiek wcześniej”
Miejscowi przedsiębiorcy nie ukrywają zaniepokojenia. Jeden z właścicieli sklepu w rejonie Can Pastilla przyznał, że skala problemu jest bezprecedensowa. – Jest ich więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Przebierają się za turystów, żeby nie wzbudzać podejrzeń, choć niektórych można rozpoznać od razu. W moim sklepie próbowali okradać klientów – relacjonował w rozmowie z lokalnymi mediami. Według mieszkańców podobne sytuacje zdarzają się niemal codziennie, a sezon turystyczny dopiero się rozpędza. Przeczytaj także: Plaga uderza w popularne kurorty. „Turyści na miejscu przeżywają szok”
Jak nie paść ofiarą podczas wakacji?
Eksperci i lokalne służby przypominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Wartościowe przedmioty najlepiej nosić przy sobie, a torby i plecaki powinny być zawsze zamknięte. Nie należy zostawiać telefonów, portfeli czy dokumentów bez nadzoru na plaży, stolikach restauracyjnych czy leżakach.
Warto również zachować ostrożność wobec osób próbujących nagle odwrócić uwagę turysty. Tego typu sytuacje często są elementem działania większej grupy przestępczej. Dobrym rozwiązaniem jest także aktywowanie funkcji lokalizacji w smartfonie, co może pomóc w odzyskaniu urządzenia po kradzieży.
Problem nie dotyczy tylko Majorki
Choć Playa de Palma znalazła się obecnie w centrum uwagi, podobne zjawiska występują także w innych popularnych regionach Hiszpanii. Władze apelują do turystów o czujność, szczególnie w miejscach o dużym natężeniu ruchu – podaje Merkur.
Wakacje na Majorce wciąż mogą być udane i bezpieczne, jednak tegoroczny sezon pokazuje, że ostrożność stała się ważniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Przeczytaj również: Rajskie plaże, surowe przepisy. Turystom w Grecji grozi nawet 60 tys. euro kary
