Przejdź do treści

„Groźne bakterie wykryte w piasku”. Popularna plaża może zostać zamknięta

Tagi:
17/07/2026 10:03 - AKTUALIZACJA 17/07/2026 10:04

Groźne bakterie w piasku. „Bakterie w piasku są na poziomie, który budzi poważne obawy” – tak można podsumować sytuację, która wywołała zamieszanie na jednej z popularnych plaż we Włoszech. Miejsce chętnie odwiedzane przez turystów znalazło się w centrum sporu po tym, jak badania wykazały znacznie podwyższone zanieczyszczenie mikrobiologiczne. Choć sama woda w morzu nadal oceniana jest jako bezpieczna, problem ma dotyczyć przede wszystkim piasku, z którym codziennie kontakt mają tysiące plażowiczów. Władze rozważają zdecydowane działania, a mieszkańcy i turyści czekają na ostateczną decyzję.

Alarm na popularnej włoskiej plaży. Wyniki badań wykazały groźne bakterie w piasku

Chodzi o odcinek plaży Universo Beach w Salerno, znajdujący się pomiędzy dzielnicami Torrione i Pastena. To właśnie tam przeprowadzono szczegółowe analizy piasku po kontrowersjach związanych z pracami mającymi poprawić stan plaży.

Według przeprowadzonych badań poziom bakterii miał być nawet dziesięciokrotnie wyższy niż rok wcześniej. Szczególną uwagę zwrócono na obecność bakterii takich jak Escherichia coli oraz enterokoki, które mogą wskazywać na znaczne skażenie mikrobiologiczne.

Problem nie dotyczy morza, ale tego, po czym chodzą turyści

Władze podkreślają, że sama jakość wody w tym miejscu nie jest obecnie powodem do alarmu. Regionalna agencja ochrony środowiska Arpac określiła stan wody jako bardzo dobry. Ryzyko ma wynikać głównie z kontaktu z piaskiem. Szczególnie narażone mogą być dzieci, które często bawią się na plaży, wkładają ręce do ust lub przypadkowo połykają piasek.

Specjaliści wskazują również na możliwość problemów w przypadku kontaktu bakterii z uszkodzoną skórą, drobnymi ranami czy błonami śluzowymi. Wśród potencjalnych skutków wymienia się infekcje skóry, oczu, uszu oraz dolegliwości żołądkowo-jelitowe.

Urzędnicy chcą zamknięcia plaży

Regionalna radna ds. środowiska Claudia Pecoraro uważa, że sama seria zaleceń dotyczących higieny może nie wystarczyć. Jej zdaniem mieszkańcy powinni być chronieni poprzez bardziej zdecydowane działania, w tym możliwość całkowitego zakazu korzystania z zagrożonego odcinka plaży.

– Można wprowadzić obowiązek natychmiastowego prysznica, zmiany stroju kąpielowego czy unikania siedzenia na mokrym ręczniku. Ale być może trzeba zrobić kolejny krok i zakazać dostępu do tego obszaru – podkreśliła.

Spór o piasek trwa. Władze i wykonawca przerzucają odpowiedzialność

Źródłem problemu ma być materiał wykorzystany podczas prac związanych z uzupełnianiem plaży – podaje Merkur. Miasto Salerno twierdzi, że użyty piasek nie spełniał wymagań określonych w przetargu. Firma Infratech, odpowiedzialna za realizację projektu, przedstawia jednak inną wersję wydarzeń. Przedstawiciele przedsiębiorstwa przekonują, że miasto wiedziało o zastosowanym materiale i wcześniej wyraziło zgodę na jego wykorzystanie. Konflikt między stronami nadal trwa, a plażowicze mimo ostrzeżeń wciąż korzystają z tego miejsca. Przeczytaj także: Wakacyjny raj Polaków zamyka setki plaż. Turyści muszą liczyć się z nowymi zasadami

Śledztwo obejmuje także inne prace nad włoskim wybrzeżem

Równolegle prowadzone jest dochodzenie dotyczące podobnych prac na plaży w Cetarze. Śledczy badają zarówno kwestie administracyjne, jak i techniczne związane z wyborem oraz wykorzystaniem materiałów.

Straż przybrzeżna przeszukała dokumentację w urzędach oraz zabezpieczyła telefony osób związanych z projektem. Wśród objętych działaniami znalazł się m.in. burmistrz Cetary Fortunato Della Monica oraz osoby odpowiedzialne za nadzór budowlany i przygotowanie opinii dotyczących użytego piasku. Na razie nie wiadomo, czy plaża w Salerno zostanie oficjalnie zamknięta. Decyzja może jednak zapaść szybko, jeśli kolejne analizy potwierdzą wysoki poziom zagrożenia.