
Wakacyjne podróże do najpopularniejszych kurortów w Europie coraz częściej wiążą się z nowymi ograniczeniami. Władze wielu krajów próbują znaleźć równowagę między rozwojem turystyki a ochroną środowiska, które od lat odczuwa skutki rekordowej liczby odwiedzających. Jednym z najnowszych przykładów są zmiany dotyczące dostępu do plaż. Nowe przepisy mają chronić najbardziej wartościowe przyrodniczo fragmenty wybrzeża. To między innymi dlatego popularny kierunek wakacyjny zamyka setki plaż.

Popularny kierunek wakacyjny zamyka setki plaż
To właśnie Grecja, jeden z najchętniej wybieranych kierunków wakacyjnych w Europie, zdecydowała się objąć ścisłą ochroną kolejne odcinki wybrzeża. Rząd zwiększył liczbę tzw. dziewiczych plaż z 238 do 251. Jeszcze dwa lata temu specjalną ochroną objętych było 198 takich miejsc. Na liście znalazły się m.in. plaże w Parku Narodowym Messolonghi, laguna Korission na Korfu, plaża Kastro na Lefkadzie, Pori i Italida na wyspie Ano Koufonisi oraz kilka odcinków wybrzeża na Krecie.
Leżaki i parasole będą zakazane
Większość nowych obszarów znajduje się na terenach należących do europejskiej sieci Natura 2000. Oznacza to, że nie będzie można ustawiać tam leżaków, parasoli ani prowadzić działalności, która mogłaby naruszyć naturalny krajobraz lub zaszkodzić lokalnym ekosystemom. Celem nowych przepisów jest zachowanie plaż w ich naturalnym stanie oraz ograniczenie skutków masowej turystyki, która w ostatnich latach coraz mocniej obciąża greckie wybrzeże.
Rekordowa liczba turystów daje się we znaki
W ubiegłym roku Grecję odwiedziło blisko 38 milionów turystów, czyli ponad trzykrotnie więcej, niż liczy mieszkańców cały kraj. Skutki tego są szczególnie widoczne na popularnych wyspach. Na Santorini i Mykonos w sezonie letnim regularnie pojawiają się problemy z dostępem do wody, energii elektrycznej i gospodarką odpadami. Z kolei na Rodos liczba nocujących turystów wielokrotnie przewyższa liczbę mieszkańców. Rosną także ceny mieszkań i koszty życia, co coraz bardziej odczuwają lokalne społeczności. Przeczytaj także: „Groźne bakterie wykryte w piasku”. Popularna plaża może zostać zamknięta
To nie koniec zmian
Jak podaje nachrichten.at, grecki rząd zapowiada kolejne działania mające ograniczyć skutki nadmiernej turystyki. Planowane są bardziej restrykcyjne przepisy dotyczące zabudowy na najbardziej obciążonych wyspach, takich jak Santorini, Mykonos, Rodos czy Kos.
Przeczytaj także: Niemcy wybrali najpiękniejszą plażę. Wynik rozwścieczy fanów Bałtyku
Rozważane jest również ograniczenie liczby nowych miejsc hotelowych oraz wprowadzenie dodatkowych regulacji dla regionów, które każdego roku przyjmują największą liczbę turystów. Wszystko po to, aby zachować atrakcyjność greckiego wybrzeża także dla przyszłych pokoleń.
