
Niepokojące informacje napływają z kilku popularnych wśród turystów krajów Europy. W środku sezonu wakacyjnego szybko przybywa zakażeń wirusem, który w najcięższych przypadkach może zaatakować układ nerwowy i prowadzić do poważnych powikłań. Najwięcej przypadków odnotowano dotychczas we Włoszech i Grecji, ale zakażenia pojawiły się również m.in. w Hiszpanii i Francji. Europejskie i światowe instytucje zdrowia monitorują sytuację i przypominają mieszkańcom oraz turystom o konieczności ochrony przed ukąszeniami komarów.

Groźny wirus rozprzestrzenia się w Europie
Chodzi o wirusa Zachodniego Nilu (West Nile Virus, WNV). Jego głównymi nosicielami są zakażone komary, a wirus występuje obecnie w coraz większej liczbie regionów Europy. Najnowsze dane Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) pokazują skalę problemu. Do 13 sierpnia 2026 roku obszary dotknięte zakażeniami WNV u ludzi zidentyfikowano już w dziewięciu krajach Europy.
Łącznie ECDC wskazuje 77 obszarów, na których odnotowano lokalne zakażenia. Najwięcej znajduje się we Włoszech – 40, następnie w Grecji – 13, Rumunii – 12, Francji – 4, Macedonii Północnej – 3 i Hiszpanii – 2. Po jednym takim obszarze odnotowano również w Niemczech, Kosowie i Serbii, podaje KA Insider.
Włochy, Grecja, Hiszpania i Francja. Popularne kierunki wakacyjne na liście
Sytuacja zwraca szczególną uwagę ze względu na trwający szczyt sezonu urlopowego. Wśród krajów, w których występują zakażenia, znajdują się jedne z najpopularniejszych europejskich kierunków wakacyjnych.
Szczególnie dużo przypadków zgłaszają Włochy i Grecja. Według danych ECDC do 13 sierpnia w Europie odnotowano łącznie 429 lokalnie nabytych przypadków zakażenia wirusem Zachodniego Nilu. Najwięcej zgłosiły Włochy – 224 przypadki, a następnie Grecja – 105. W Hiszpanii było ich 42, w Macedonii Północnej 30, Rumunii 18, Francji 6, Serbii 2 oraz po jednym w Niemczech i Kosowie.
Szczególnie widoczny jest wzrost liczby zakażeń w Grecji. Najnowszy raport greckiej organizacji zdrowia publicznego EODY z 12 sierpnia wskazuje na 110 przypadków zakażenia z objawami, do których doszło na terenie kraju.
Przeczytaj także: Niebezpieczna epidemia wymyka się spod kontroli. Liczba ofiar przekroczyła już 2000, wirus rozprzestrzenia się pięć razy szybciej niż wcześniej
Wirus może zaatakować układ nerwowy
U zdecydowanej większości zakażonych wirus Zachodniego Nilu nie powoduje żadnych objawów. Według WHO u około 20 proc. zakażonych rozwija się gorączka Zachodniego Nilu. Mogą pojawić się m.in. gorączka, ból głowy, zmęczenie, bóle mięśni, nudności, wymioty, a czasami wysypka.
Znacznie rzadsze, ale poważniejsze są przypadki, w których wirus atakuje układ nerwowy. Może wtedy prowadzić m.in. do zapalenia mózgu lub zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Szczególnie narażone na ciężki przebieg są osoby starsze oraz osoby z osłabionym układem odpornościowym.
W Grecji spośród przypadków zgłoszonych w najnowszym raporcie aż 81 dotyczyło zakażenia z objawami ze strony ośrodkowego układu nerwowego.
WHO zwraca się także do turystów
Światowa Organizacja Zdrowia już pod koniec lipca zwróciła uwagę na rosnącą liczbę zakażeń wirusem Zachodniego Nilu w części Europy. Jednocześnie WHO zaznacza, że dla większości ludzi ryzyko pozostaje niskie. Osoby mieszkające lub podróżujące po regionach, w których występuje wirus, powinny jednak stosować podstawowe środki ochrony przed komarami.
Wirus Zachodniego Nilu nie przenosi się podczas zwykłego kontaktu z zakażoną osobą. Naturalny cykl transmisji zachodzi przede wszystkim pomiędzy ptakami a komarami. Człowiek może zostać zakażony po ukąszeniu przez komara będącego nosicielem wirusa.
Jak chronić się przed zakażeniem?
Najważniejsze jest ograniczenie ryzyka ukąszenia przez komary. WHO zaleca stosowanie repelentów, noszenie – szczególnie wieczorem – ubrań zakrywających większą powierzchnię skóry oraz korzystanie z moskitier i zabezpieczeń w oknach. Warto również ograniczać miejsca ze stojącą wodą w pobliżu domu lub miejsca zakwaterowania, ponieważ mogą być one miejscem rozmnażania się komarów.
Nie oznacza to, że osoby planujące urlop we Włoszech, Grecji, Hiszpanii czy Francji powinny rezygnować z wyjazdu. WHO ocenia ryzyko dla większości osób jako niskie, ale tegoroczny wzrost liczby przypadków pokazuje, że podczas wakacji warto pamiętać o ochronie przed komarami.
ECDC prowadzi cotygodniowy monitoring sytuacji, dlatego liczby mogą zmieniać się wraz z publikacją kolejnych raportów.
