
Igła w batoniku z Lidla: Zwykłe zakupy zakończyły się niebezpiecznym odkryciem. Kobieta kupiła batonik, nie podejrzewając, że w środku może znajdować się coś, co stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia. Dopiero kiedy otworzyła opakowanie i spróbowała batonika, zauważyła niebezpieczny przedmiot. Policja wszczęła dochodzenie. Co szczególnie niepokojące, opakowanie produktu nie nosiło żadnych widocznych śladów uszkodzenia. Tymczasem niemiecka policja otrzymuje kolejne zgłoszenia dotyczące niebezpiecznych przedmiotów znajdowanych w słodyczach.

Igła w batoniku kupionym w Lidlu. Policja prowadzi dochodzenie
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w miejscowości Garbsen niedaleko Hanoweru. W piątek 30 października 2026 roku kobieta kupiła w jednym ze sklepów sieci Lidl batonik czekoladowy marki własnej dyskontu. Jeszcze tego samego wieczoru postanowiła go zjeść. Kiedy rozpakowała słodycz i wzięła pierwszy kęs, zauważyła coś, czego absolutnie nie powinno być w produkcie spożywczym. W środku batonika znajdowała się igła do szycia. Kobieta zgłosiła sprawę policji. Funkcjonariusze rozpoczęli dochodzenie i zabezpieczyli zarówno batonik, jak i wszystkie elementy jego opakowania.
Jak informuje SWR, śledczy próbują ustalić, w jaki sposób ostry metalowy przedmiot znalazł się w produkcie. Najbardziej niepokojący jest fakt, że ani na opakowaniu, ani na samym batoniku nie było widocznych śladów manipulacji. Nie wiadomo więc, na jakim etapie igła mogła dostać się do słodyczy ani czy została tam umieszczona celowo.
Lidl zabiera głos po niebezpiecznym odkryciu
Po ujawnieniu incydentu sieć Lidl potwierdziła, że pozostaje w ścisłym kontakcie z organami ścigania oraz dostawcą produktu. Firma zapewniła, że traktuje zgłoszenie bardzo poważnie. „Bezpieczeństwo naszych klientów oraz jakość naszych produktów są dla Lidla zawsze najwyższym priorytetem” – przekazała sieć w oświadczeniu cytowanym przez niemiecką agencję dpa.
Przedstawiciele dyskontu zadeklarowali również pełną współpracę przy wyjaśnianiu okoliczności zdarzenia. Jak podaje CHIP.de, firma nie ujawniła dodatkowych informacji dotyczących możliwych przyczyn incydentu, powołując się na trwające postępowanie. Na razie nie ustalono, czy igła znalazła się w batoniku podczas produkcji, transportu, czy na innym etapie dystrybucji. Nie ma również potwierdzenia, że inne produkty sprzedawane przez Lidl zostały w podobny sposób naruszone.
Igły i gwoździe w słodyczach. Coraz więcej zgłoszeń w Niemczech
Przypadek z Garbsen nie jest jedynym niepokojącym odkryciem, które w ostatnich dniach zajmuje niemiecką policję. Po Halloween w wielu regionach Niemiec zgłoszono przypadki znalezienia igieł, gwoździ, śrub i innych ostrych metalowych przedmiotów w słodyczach. Większość tych zgłoszeń dotyczy produktów, które dzieci otrzymały podczas tradycyjnego zbierania słodyczy 31 października.
Jak informuje Tagesschau, niebezpieczne przedmioty znajdowano między innymi w batonikach czekoladowych, cukierkach do żucia i żelkach. W niektórych przypadkach policja podejrzewa celowe umieszczenie ostrych przedmiotów w żywności i prowadzi postępowania w sprawie usiłowania niebezpiecznego uszkodzenia ciała. Nie ma jednak dowodów, że wszystkie zgłoszone incydenty są ze sobą powiązane.
Dziewięciolatka zraniła się w język. W batoniku była pięciocentymetrowa szpilka
Do jednego z najpoważniejszych zdarzeń doszło w miejscowości Bremervörde w Dolnej Saksonii. Dziewięcioletnia dziewczynka jadła batonik czekoladowy otrzymany podczas Halloween, kiedy natrafiła na ukryty w nim ostry przedmiot. Okazało się, że w słodyczy znajdowała się szpilka o długości co najmniej pięciu centymetrów. Dziecko zraniło się w język.
Kolejne niebezpieczne odkrycie zgłoszono w Hanowerze. Tam również dziewięcioletnia dziewczynka znalazła igły w trzech osobno zapakowanych słodyczach – batoniku czekoladowym i dwóch cukierkach do żucia. W miejscowości Bissendorf dziesięcioletni chłopiec znalazł gwóźdź w batoniku. Z kolei w Bremie matka jednego z dzieci odkryła metalowy przedmiot w słodyczy. Podobne zgłoszenia napływają także z innych niemieckich krajów związkowych. Według informacji NDR policja obawia się, że w obiegu mogą znajdować się kolejne niebezpieczne słodycze.
Przeczytaj także: Alarm w znanej sieci supermarketów. W popularnej przekąsce wykryto kawałki metalu
Policja apeluje do rodziców. Te słodycze trzeba dokładnie sprawdzić
W związku z rosnącą liczbą zgłoszeń niemiecka policja zaapelowała do rodziców o szczególną ostrożność. Funkcjonariusze zalecają dokładne sprawdzenie słodyczy, które dzieci otrzymały podczas Halloween. Szczególną uwagę należy zwrócić na:
- Niewielkie otwory lub ślady nakłuć w opakowaniach.
- Uszkodzone folie i nietypowe miejsca zgrzewania.
- Widoczne metalowe elementy lub inne ciała obce.
- Słodycze, których opakowania wyglądają na wcześniej otwierane.
W razie podejrzenia manipulacji nie należy spożywać produktu. Przeczytaj także: Szokujące odkrycie w słodyczach zebranych na Halloween. Niemiecka policja ostrzega rodziców
Policja prosi również o zgłaszanie podejrzanych przypadków i zabezpieczanie produktów, które mogą stanowić dowód w dochodzeniu.
Co zrobić, jeśli w jedzeniu znajdziemy igłę?
Znalezienie ostrego metalowego przedmiotu w żywności wymaga szczególnej ostrożności. Przede wszystkim należy natychmiast przerwać jedzenie i zabezpieczyć produkt wraz z opakowaniem. Nie powinno się samodzielnie usuwać przedmiotu ani wyrzucać pozostałości słodyczy, jeśli sprawa ma zostać zgłoszona policji.
W przypadku podejrzenia połknięcia igły, gwoździa lub innego ostrego przedmiotu konieczna jest pilna pomoc medyczna, nawet jeśli początkowo nie występują żadne objawy. Ostre przedmioty mogą powodować obrażenia przełyku, żołądka i jelit. Nie należy wywoływać wymiotów ani próbować przesuwać połkniętego przedmiotu jedzeniem.
