Przejdź do treści

Kolejne trzęsienie w niemieckiej motoryzacji. Dwie duże firmy na skraju upadłości

Tagi:
28/04/2026 10:14 - AKTUALIZACJA 28/04/2026 10:14

Kolejne trzęsienie w niemieckiej motoryzacji – To może być kolejny mocny cios dla niemieckiego przemysłu – i sygnał, że kryzys w branży motoryzacyjnej przyspiesza. W jednym z kluczowych regionów kraju rozgrywa się scenariusz, który jeszcze niedawno wydawał się mało prawdopodobny. Dwie znane firmy walczą o przetrwanie, ale wszystko wskazuje na to, że ratunek może już nie nadejść.

Kolejne trzęsienie w niemieckiej motoryzacji. Dwie duże firmy na skraju upadłości

Jak wynika z najnowszych informacji kryzys dotknął dwóch dużych dostawców komponentów dla przemysłu motoryzacyjnego Chodzi o firmę Bohai oraz Schlote-Gruppe. W obu przypadkach trwające miesiącami próby ratowania firm zakończyły się fiaskiem, a widmo zamknięcia zakładów staje się coraz bardziej realne.

Najtrudniejsza sytuacja dotyczy firmy Bohai, specjalizującej się w produkcji odlewów dla przemysłu motoryzacyjnego. Choć przez wiele miesięcy trwały intensywne rozmowy z inwestorami, nie udało się osiągnąć porozumienia – informuje MDR.de.
Decydujący cios przyszedł pod koniec ubiegłego tygodnia. Główny klient zapowiedział, że od jesieni przeniesie produkcję do innych dostawców. To oznacza, że zakłady w Harzgerode i Sömmerdzie mogą stracić podstawowe źródło zleceń. Bez nich – jak przyznaje zarządca – firma nie ma szans na przetrwanie.

Setki miejsc pracy zagrożone. Region może odczuć skutki

W samym Bohai zatrudnionych jest blisko 700 osób. Jednak na tym lista się nie kończy. Problemy firmy mogą pociągnąć za sobą kolejne przedsiębiorstwa współpracujące w regionie.
Szacuje się, że zagrożonych jest nawet kolejnych 600–700 miejsc pracy w powiązanych firmach. Dla regionu Harzu oznacza to poważny cios gospodarczy.

Problemy także w drugiej firmie. Klienci odchodzą

Równolegle dramat rozgrywa się w Schlote-Gruppe. Tam sytuacja wygląda równie poważnie – klienci zaczęli wycofywać zamówienia i szukać nowych dostawców.
Dotyczy to około 330 pracowników w kilku zakładach, w tym w Wernigerode, Harzgerode i Brandenburgii. Produkcja w jednym z nich jest już stopniowo wygaszana, a całkowite zamknięcie planowane jest na jesień.
Przeczytaj także: Wstrząs w branży metalowej, niemiecka grupa ogłasza upadłość. Powodem wojna na Bliskim Wschodzie

Miliony euro nie wystarczyły. Plan ratunkowy się nie powiódł

Szczególnie uderzające jest to, że zarówno w przypadku Bohai, jak i Schlote, podejmowano realne próby ratowania firm. Klienci przeznaczyli na ten cel dziesiątki milionów euro, by umożliwić dalsze negocjacje i utrzymanie produkcji. Mimo to nie udało się znaleźć rozwiązania, które zapewniłoby stabilną przyszłość obu przedsiębiorstw.
Ostateczne decyzje w sprawie obu przedsiębiorstw mają zapaść w najbliższych dniach. Dla setek pracowników to czas niepewności – a dla całego regionu sygnał, że trudny okres dla przemysłu jeszcze się nie skończył.