
Odstąpienie od umowy zawartej online od czerwca 2026: Konsumenci mają zyskać nowe narzędzie do walki z uciążliwymi umowami online. Firmy będą musiały umieścić na swoich stronach specjalny przycisk, który pozwoli szybko i bez zbędnych formalności odstąpić od umowy zawartej przez internet. To duża zmiana dla osób, które do tej pory musiały szukać ukrytych formularzy, pisać maile albo przebijać się przez skomplikowane procedury. Nowe przepisy mają sprawić, że rezygnacja z internetowych zakupów i usług będzie znacznie prostsza.

Odstąpienie od umowy zawartej online od czerwca 2026
Umowy i zamówienia zawierane przez internet często łatwiej podpisać niż anulować. Wystarczy kilka kliknięć, by zrobić duże zakupy albo uruchomić abonament. Problem zaczyna się wtedy, gdy konsument chce skorzystać z prawa do odstąpienia od umowy. Szukanie formularza kontaktowego, pisanie e-maila, pobieranie dokumentów i wypełnianie kolejnych pól potrafią zamienić prostą rezygnację w prawdziwą próbę cierpliwości. Od 19 czerwca 2026 roku ma się to jednak zmienić.
Od tego dnia firmy w Niemczech będą prawnie zobowiązane do udostępnienia na swoich stronach internetowych cyfrowej funkcji odstąpienia od umowy, czyli tzw. przycisku odstąpienia od umowy. Nowe przepisy wynikają ze zmienionej unijnej dyrektywy o prawach konsumentów i zostaną zapisane w niemieckim kodeksie cywilnym. Zasada jest prosta: umowę zawartą przez internet powinno dać się odwołać równie łatwo, jak została zawarta.
Czym jest przycisk odstąpienia od umowy?
Przycisk odstąpienia od umowy to cyfrowa funkcja, dzięki której konsument będzie mógł anulować umowę bezpośrednio na stronie internetowej firmy. Nowy obowiązek obejmie wszystkie umowy zawarte online, czyli m.in. przez strony internetowe, formularze online, aplikacje, platformy rezerwacyjne oraz marketplace’y, takie jak Amazon czy eBay.
Nowe przepisy nie obejmą natomiast umów zawartych telefonicznie, faksem albo za pomocą tradycyjnej karty zamówienia. Wyłączone będą także te umowy, przy których prawo do odstąpienia zasadniczo nie przysługuje.
Jak ma działać nowa funkcja?
Jak podaje T-Online, nazwa może być nieco myląca, bo nie zawsze musi chodzić o klasyczny przycisk. Wystarczy też wyraźnie oznaczony link, pod warunkiem że będzie łatwy do zauważenia i jednoznacznie opisany. Dopuszczalne będą określenia takie jak „Odstąp od umowy” albo „Złóż odstąpienie”. Nie wystarczą natomiast ogólne napisy typu „Kontakt” czy „Zapytanie do obsługi klienta”.
Przeczytaj także: „We wszystkich sklepach”. IKEA wprowadza nową zasadę podczas zakupów od czerwca
Samo odstąpienie od umowy ma przebiegać w dwóch krokach. Po kliknięciu przycisku klient trafi na stronę, na której poda podstawowe informacje dotyczące umowy, np. numer zamówienia albo adres e-mail. Będzie też mógł wskazać, w jaki sposób chce otrzymać potwierdzenie. Następnie, za pomocą drugiego przycisku z napisem „Potwierdź odstąpienie”, wyśle zgłoszenie do firmy.
Po otrzymaniu takiego zgłoszenia przedsiębiorca będzie musiał przesłać konsumentowi elektroniczne potwierdzenie, np. e-mailem. Dokument ten będzie zawierał datę i godzinę złożenia odstąpienia. Ważne jest jednak to, że potwierdzenie będzie dowodem otrzymania zgłoszenia, a nie automatycznym potwierdzeniem jego skuteczności.
Tego firmy nie będą mogły robić
Nowe przepisy określają nie tylko to, co firmy muszą zrobić, ale także czego robić im nie wolno. Przycisk odstąpienia od umowy musi być dostępny bez dodatkowych przeszkód. Firmy nie będą mogły ukrywać go za logowaniem, wymagać wcześniejszej rejestracji, zasłaniać go wyskakującymi okienkami ani uzależniać odstąpienia od pobrania aplikacji.
Przedsiębiorcy będą mogli żądać od klienta tylko ograniczonego zakresu danych: imienia i nazwiska, informacji pozwalających zidentyfikować umowę oraz adresu e-mail potrzebnego do wysłania potwierdzenia. Co istotne, nie będzie można wymagać podania powodu odstąpienia od umowy.
Odstąpienie od umowy to nie to samo co wypowiedzenie
Nowy przycisk odstąpienia od umowy trzeba odróżnić od funkcjonującego już przycisku do wypowiedzenia umowy. Obie funkcje muszą być na stronie wyraźnie rozdzielone, ponieważ służą do różnych celów.
Odstąpienie od umowy oznacza, że umowa zostaje cofnięta tak, jakby nigdy nie została zawarta. Obie strony muszą wtedy zwrócić sobie to, co już otrzymały. Takie rozwiązanie dotyczy przede wszystkim zakupów i umów zawartych pochopnie albo krótko po ich podpisaniu.
Wypowiedzenie umowy dotyczy natomiast trwających zobowiązań, takich jak abonamenty. Nie unieważnia ono umowy od razu, lecz kończy ją dopiero w terminie przewidzianym w warunkach kontraktu. Do tego momentu umowa pozostaje ważna.
