
Kradzieże w niemieckich sklepach stają się coraz większym problemem dla krajowego handlu. Według najnowszych danych straty spowodowane przez złodziei osiągnęły rekordowy poziom i rosną już czwarty rok z rzędu. Sprzedawcy alarmują, że coraz częściej mają do czynienia nie tylko z okazjonalnymi kradzieżami, ale również z dobrze zorganizowanymi grupami przestępczymi.

Kradzieże w niemieckich sklepach osiągnęły rekordowy poziom
Z badania przeprowadzonego przez EHI Retail Institute wynika, że w 2025 roku niemiecki handel detaliczny stracił z powodu kradzieży ponad 4,3 miliarda euro. To o 3,1 proc. więcej niż rok wcześniej i najwyższy wynik od początku prowadzenia takich analiz. Największą część strat – około 3,05 miliarda euro – przypisano klientom. Eksperci szacują, że nawet jedna trzecia tej kwoty może być efektem działalności zorganizowanych grup przestępczych.
Przedstawiciele branży zwracają uwagę, że złodzieje działają coraz bardziej profesjonalnie. Często kradną konkretne produkty zamawiane później przez nielegalnych odbiorców. Dodatkowo pracownicy sklepów coraz częściej spotykają się z agresywnymi zachowaniami podczas prób zatrzymania sprawców.
Znaczące straty powodują także osoby zatrudnione w sklepach oraz firmy zewnętrzne. Według raportu pracownicy odpowiadają za szkody warte około 910 milionów euro, a personel firm usługowych i dostawczych za kolejne 370 milionów euro.
Dlaczego liczba kradzieży rośnie?
Eksperci wskazują kilka powodów. Jednym z najważniejszych są rosnące koszty życia i trudniejsza sytuacja gospodarcza. Wysoka inflacja sprawiła, że ceny wielu produktów znacząco wzrosły, co mogło wpłynąć na zwiększenie liczby tzw. kradzieży okazjonalnych. Branża handlowa zwraca również uwagę na spadający szacunek dla cudzej własności oraz problemy z egzekwowaniem prawa. Sprzedawcy podkreślają, że wiele wykrytych przypadków kończy się umorzeniem postępowania, co nie działa odstraszająco na sprawców.
Przeczytaj także: W Niemczech grasują złodzieje truskawek. Kradzieże wymykają się spod kontroli, atakują pracowników
Co najczęściej znika ze sklepowych półek?
Najczęściej kradzione są produkty niewielkie, stosunkowo drogie i łatwe do ukrycia. W supermarketach złodzieje najchętniej sięgają po alkohol, papierosy, kawę, żyletki, perfumy, baterie czy też słodycze. W drogeriach największym zainteresowaniem cieszą się kosmetyki i markowe perfumy. W sklepach elektronicznych regularnie znikają konsole do gier, smartfony, słuchawki Bluetooth oraz akcesoria komputerowe. Z kolei w sklepach odzieżowych często kradzione są markowe buty, jeansy, torebki i akcesoria.
Sklepy inwestują miliardy w ochronę
Aby ograniczyć straty, firmy przeznaczają coraz większe środki na zabezpieczenia. W 2025 roku niemiecki handel wydał około 3,3 miliarda euro na monitoring, ochronę, systemy alarmowe i kontrole wewnętrzne. Coraz częściej popularne produkty trafiają do zamykanych gablot, a sklepy instalują nowoczesne systemy wykrywające nietypowe zachowania klientów.
Mimo to przedstawiciele branży ostrzegają, że walka z kradzieżami pozostaje jednym z największych wyzwań dla niemieckiego handlu. Eksperci podkreślają, że rzeczywista skala problemu może być jeszcze większa. Szacuje się bowiem, że zdecydowana większość kradzieży nigdy nie zostaje wykryta ani zgłoszona odpowiednim służbom.
