Przejdź do treści

Eksperci przetestowali oliwę z oliwek. Ta tania z dyskontu pokonała drogie marki

30/04/2026 10:27 - AKTUALIZACJA 30/04/2026 10:27
Która oliwa z oliwek jest najlepsza?

Oliwa z oliwek z dyskontu wypadła w najnowszym teście lepiej niż wiele droższych produktów znanych marek. Eksperci sprawdzili jakość, smak i obecność niepożądanych substancji. Wyniki pokazują, że przy zakupie cena nie zawsze jest najlepszą wskazówką. Oto, która oliwa z oliwek jest najlepsza.

Która oliwa z oliwek jest najlepsza?

Oliwa z oliwek uchodzi za zdrowy produkt i potrafi podkreślić smak wielu potraw — od sałatek, przez sosy, po pieczywo. Nie każda jest jednak godna polecenia. W najnowszym teście eksperci „Öko-Test”sprawdzili łącznie 30 oliw z oliwek najwyższej kategorii jakości, czyli „extra virgin”. Wyniki są zaskakujące. Zdaniem ekspertów aż siedem produktów nie powinno być sprzedawanych jako „extra virgin”. W wielu wykryto także pozostałości pestycydów.

Która oliwa z oliwek jest najlepsza?

W teście tylko dwie uzyskały najwyższą ocenę „bardzo dobrą”. Wśród nich znalazł się również produkt z dyskontu:

„Bio-Natives Olivenöl extra” z Aldi w cenie 9,27 euro za litr oraz
„Rapunzel Olivenöl nativ extra aus Italien, fruchtig” w cenie 19,78 euro za litr.

Oba produkty przekonały ekspertów zarówno pod względem składu, jak i smaku. Jedyny punkt krytyki dotyczył oliwy marki Rapunzel. Na opakowaniu zabrakło konkretnych informacji dotyczących deklaracji środowiskowej podanej przez producenta.

Najtańszy produkt w całym teście, również marka własna, otrzymał ocenę ogólną „dobrą”. Chodzi o „K-Classic Natives Olivenöl extra” z Kauflandu, który kosztuje 7,99 euro za litr. Eksperci ocenili jego smak jako „średnio harmonijny”, a w produkcie wykryto jedynie śladowe ilości dwóch pestycydów.
Przeczytaj także: Eksperci przebadali 40 rodzajów ryżu. Tylko te 4 marki wypadły dobrze

Wiele oliw z oliwek bio wypadło słabo

Kilka produktów nie zdało testu i otrzymało ocenę „niedostateczną”. Powodem był m.in. nieprawidłowy smak. Szczególnie zaskakujące jest to, że wśród siedmiu najsłabiej ocenionych oliw aż sześć miało certyfikat bio.

Do tej grupy należą m.in. „Bio Bio Natives Olivenöl extra” z Netto Marken-Discount za 9,27 euro za litr oraz droższa „De Cecco Bio Natives Olivenöl extra” za 19,98 euro za litr. Według ekspertów oba produkty miały smak określony jako „zjełczały” albo wykazywały wady przypominające nieświeży, mulisty posmak. Tym samym nie spełniły wymagań unijnego rozporządzenia dotyczącego oliwy kategorii „extra virgin”.

Eksperci skrytykowali nie tylko smak, ale również obecność niepożądanych substancji. W wielu słabo ocenionych produktach wykryto pozostałości pestycydów — i to znacznie częściej niż w poprzednich testach. W niektórych produktach laboratoria znalazły nawet do sześciu różnych środków ochrony roślin w jednym produkcie.

Nie wiadomo jeszcze, czy takie połączenie substancji może powodować dodatkowe skutki dla zdrowia. „Öko-Test” zaznacza jednak, że pojedyncze wykryte ilości nie osiągały poziomu uznawanego za ostro niebezpieczny.

Do obniżenia ocen przyczyniły się także składniki olejów mineralnych oraz problematyczne plastyfikatory, takie jak DBP. Według ekspertów substancje te są niepożądane, a producenci powinni ich unikać lub ograniczać ich obecność do minimum. Łączne wyniki testu wyglądały następująco:

  • 2 otrzymały ocenę „bardzo dobrą” — obie były produktami bio,
  • 6 otrzymało ocenę „dobrą” — w tym 4 produkty bio,
  • 9 oceniono jako „zadowalające” — w tym 6 produktów bio,
  • 6 otrzymało ocenę „dostateczną” — żadna z nich nie była produktem bio,
  • 7 oceniono jako „niedostateczne” — w tym aż 6 produktów bio.

Pełne wyniki testu można znaleźć w majowym wydaniu magazynu „Öko-Test”.

Tak przeprowadzono badanie

Eksperci kupili 30 produktów „extra virgin” w dyskontach, supermarketach, drogeriach i sklepach bio. Ceny produktów wynosiły od 7,99 do 27,98 euro za litr. Spośród badanych 18 miało certyfikat bio.

Specjalistyczne laboratoria sprawdziły produkty pod kątem możliwej obecności szkodliwych substancji, m.in. składników olejów mineralnych, pozostałości pestycydów oraz plastyfikatorów, takich jak DBP, które mogą przedostać się do oliwy w czasie produkcji. Zbadano również elementy opakowań pod kątem obecności związków chlorowanych.

Eksperci skontrolowali też ważne parametry chemiczne, takie jak kwasowość i liczba nadtlenkowa. To właśnie one mają znaczenie przy klasyfikacji oliwy jako produktu „extra virgin”.

Bardzo ważną częścią badania była również ocena sensoryczna. Specjalnie przeszkolony panel ekspertów oceniał zapach, smak oraz typowe cechy oliwy, takie jak owocowość, gorycz i ostrość. Znaczenie miała także tzw. harmonia, czyli to, czy oliwa była wyważona, czysta i przyjemna w odbiorze. Jeśli pojawiały się wyraźne wady smaku lub zapachu, produkty trafiały do dodatkowej oceny kolejnych ekspertów.