
Po latach dominacji SUV-ów i elektryków na rynku motoryzacyjnym, producenci coraz częściej sięgają do przeszłości. Nostalgia sprzedaje się świetnie – szczególnie wtedy, gdy łączy klasyczny styl z nowoczesną technologią. Teraz jeden kultowy samochód z lat 90. powraca w zupełnie nowej formie – sportowej, ale jednocześnie rozsądnej i przyjaznej dla portfela.

Kultowy samochód z lat 90. powraca
Po niemal ćwierćwieczu nieobecności Honda ogłasza wielki powrót modelu Prelude – kompaktowego, dwudrzwiowego coupé, które w latach 90. cieszyło się opinią jednego z najbardziej stylowych i przyjemnych w prowadzeniu aut marki. Teraz Honda Prelude powraca jako hybrydowe coupé oparte na technologii z modelu Civic, łącząc sportowy charakter z oszczędnością i codzienną praktycznością.
Przeczytaj także: Miliony samochodów zagrożone zakazem. Kierowcy nawet nie wiedzą, co nadchodzi
Nowy Prelude ma długość 4,53 metra i układ siedzeń 2+2, co sprawia, że pozostaje zwinny i kompaktowy – idealny dla kierowców, którzy chcą połączyć sportowy styl z funkcjonalnością. Cena startowa ma wynosić około 49 500 euro, a premiera planowana jest na przełom roku, podaje chip.de.
Hybrydowy napęd i sportowe geny
Pod maską znalazł się znany z Civica napęd hybrydowy o mocy 184 KM, współpracujący z automatyczną skrzynią biegów, która została przeprogramowana tak, by symulować prawdziwe zmiany przełożeń. Dzięki temu kierowca ma poczuć większe zaangażowanie podczas jazdy – mimo że auto nie korzysta z klasycznej przekładni.
Prelude przyspiesza od 0 do 100 km/h w 8,2 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi 188 km/h. Choć nie jest to auto nastawione na bicie rekordów, jego zwinne prowadzenie, niska masa (poniżej 1500 kg) i niska pozycja za kierownicą sprawiają, że oferuje sporo radości z jazdy.
W czasach, gdy rosnące ceny paliw zniechęcają do mocnych benzyniaków, Honda stawia na równowagę. Średnie zużycie paliwa nowego Prelude wynosi zaledwie 5,2 l/100 km, a emisja CO₂ to 107 g/km – wyniki, które mogą zawstydzić niejedno miejskie auto.
