
W niemieckich szpitalach może dojść do zmiany zasad, która jeszcze niedawno wydawała się nie do pomyślenia. Lekarze chcą otworzyć drogę do rozwiązania, które od lat budzi ogromne emocje i dzieli środowisko medyczne. Stawką są nie tylko dodatkowe narządy dla potrzebujących pacjentów, lecz także pytanie o granicę, której medycyna dotąd nie chciała przekraczać. Teraz temat wraca z dużą siłą.

Organy po zatrzymaniu krążenia. Lekarze chcą zmiany przepisów
Niemiecka Deutsche Interdisziplinäre Vereinigung für Intensiv und Notfallmedizin (DIVI) opublikowała stanowisko, w którym opowiedziała się za możliwością pobrania narządów po kontrolowanym zatrzymaniu krążenia. Lekarze podkreślają, że chodzi wyłącznie o pacjentów przebywających na oddziałach intensywnej terapii, których stan jest beznadziejny i którzy wcześniej jednoznacznie wyrazili zgodę na oddanie narządów po śmierci.
Obecnie w Niemczech obowiązuje tak zwane kryterium śmierci mózgowej. Oznacza ono nieodwracalne ustanie wszystkich funkcji mózgu. Sam zatrzymanie krążenia i oddechu nie jest obecnie wystarczającą podstawą do rozpoczęcia pobierania organów.
Lekarze wskazują jednak na sytuacje, w których pacjent nie ma szans na przeżycie, ale nie dochodzi u niego do śmierci mózgowej. W takim przypadku jego wyraźnie wyrażona za życia wola dotycząca dawstwa organów nie może zostać zrealizowana. Według ekspertów zmiana przepisów mogłaby zwiększyć liczbę dostępnych narządów. Na niemieckich oddziałach intensywnej terapii tylko niewielka część pacjentów umiera w wyniku śmierci mózgowej. Większość zgonów następuje po zatrzymaniu krążenia.
Przeczytaj także: Z powodu tego problemu w niemieckich szpitalach giną dziesiątki tysięcy osób
Niemcy stoją przed trudną decyzją
Dawstwo narządów po zatrzymaniu krążenia jest już możliwe w kilku europejskich państwach, między innymi w Szwajcarii, Holandii, Austrii, Francji i Hiszpanii. Niemcy przez lata pozostawały przy znacznie bardziej restrykcyjnym podejściu.
Przeciwko uznaniu zatrzymania krążenia za wystarczające kryterium śmierci opowiadały się wcześniej między innymi Bundesärztekammer oraz Niemiecki Dzień Lekarzy. W 2007 roku wskazywano, że zatrzymanie pracy serca nie jest wystarczająco pewnym znakiem śmierci przed pobraniem narządów. Również Niemiecka Rada Etyki w 2015 roku większością głosów sprzeciwiła się dawstwu po zatrzymaniu krążenia.
Teraz dyskusja powraca w wyjątkowo ważnym momencie. W Niemczech trwa również debata dotycząca przyszłości systemu dawstwa narządów. Jedna z propozycji zakłada wprowadzenie zasady sprzeciwu. Oznaczałoby to, że każdy człowiek byłby potencjalnym dawcą, chyba że za życia wyraźnie sprzeciwiłby się pobraniu narządów, podaje tz.de.
Debata dotycząca śmierci mózgowej i śmierci po zatrzymaniu krążenia to jednak dwie różne kwestie. Ewentualne dopuszczenie drugiego rozwiązania wymagałoby zmian w niemieckim prawie transplantacyjnym oraz szczegółowego określenia zasad postępowania po zatrzymaniu pracy serca.
Kluczowe pozostaje pytanie, ile czasu powinno upłynąć od zatrzymania krążenia do rozpoczęcia pobierania narządów. To właśnie ten element może stać się jednym z najtrudniejszych tematów przyszłej debaty.
