
Czy święte miejsce może stać się towarem? Góra Synaj w Egipcie, znana również jako Dżabal Musa, od wieków stanowi duchowe centrum dla wyznawców wielu religii. To właśnie tutaj – zgodnie z tradycją biblijną i koraniczną – Mojżesz otrzymał Dziesięć Przykazań, a Bóg przemówił do niego z płonącego krzewu. U stóp góry znajduje się klasztor św. Katarzyny, wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO i będący jednym z najważniejszych miejsc chrześcijaństwa wschodniego. Jednak najnowsze, kontrowersyjne plany rządu Egiptu wywołują szeroką debatę. Oto co ma powstać na Górze Synaj.

Luksusowy kurort na Górze Synaj?
Władze zapowiadają przekształcenie Synaju w nowoczesny kompleks turystyczny z luksusowymi hotelami, bazarami, centrum dla zwiedzających, a nawet kolejką linową na Górę Mojżesza. Inwestycja określana jest przez rząd jako „dar Egiptu dla świata i wszystkich religii”.
Krytycy podkreślają, że zamiast zachowania duchowego charakteru tego miejsca, planowane inwestycje mogą przekształcić je w rodzaj parku rozrywki. Równina El-Raha, z której rozciąga się widok na klasztor, już częściowo zmieniła swój pierwotny wygląd, a w okolicy pojawiły się nowe drogi. Władze deklarują dbałość o środowisko i dziedzictwo kulturowe, lecz realne działania budzą poważne zastrzeżenia. Największe obawy wyraża lokalna społeczność Beduinów z plemienia Dżabeleya, a także przedstawiciele Kościoła prawosławnego. Arcybiskup Aten Hieronim II ostrzegł, że klasztor św. Katarzyny i jego majątek mogą zostać wywłaszczone, określając taki scenariusz jako „poważny cios i hańbę dla duchowego dziedzictwa hellenizmu”.
Przeczytaj także: Egipt będzie miał nową stolicę. Zbudują ją od zera
Dalsza część artykułu poniżej
Argumenty zwolenników inwestycji
Zwolennicy projektu podnoszą, że rozwój turystyki przyczyni się do powstania nowych miejsc pracy i znaczącej poprawy infrastruktury regionu. Dodatkowo, inwestycje mają ułatwić dostęp pielgrzymom z całego świata. Przeciwnicy widzą w tych działaniach głównie komercjalizację jednego z najważniejszych miejsc religijnych oraz utratę wyjątkowej atmosfery ciszy i skupienia.
Przeczytaj też: Europejska stolica, do której nie dotrzesz ani samolotem ani pociągiem
Mimo że realizacja projektu została częściowo wstrzymana z przyczyn finansowych, dyskusja o przyszłości Synaju trwa. To zderzenie odmiennych wizji – jednej promującej potencjał turystyczny regionu, drugiej opowiadającej się za zachowaniem Synaju jako przestrzeni sacrum, wolnej od wpływów współczesnej komercji.
