
Turystka znalazła urnę na plaży: Do niecodziennego zdarzenia doszło w Marina di Chieuti w prowincji Foggia, na południu Włoch. Turystka spacerowała po odcinku publicznej plaży, oddalonym o około 400 metrów od najbliższego kąpieliska, gdy na brzegu zauważyła nietypowy przedmiot. Szybko okazało się, że jest to urna zawierająca ludzkie prochy.
Kobieta udała się do pobliskiego baru i poinformowała jego właściciela o makabrycznym znalezisku. Ten skontaktował się z burmistrzem miasteczka, który zaalarmował karabinierów. Funkcjonariusze przybyli na miejsce i zabezpieczyli urnę. Ze względu na to, że znajdowały się w niej ludzkie szczątki, służby potraktowały sprawę zgodnie z procedurami stosowanymi przy tego rodzaju znaleziskach.
Turystka znalazła urnę na plaży we Włoszech: Trop prowadzi do Niemiec
Na urnie znajdowały się dane, które pozwoliły śledczym ustalić pierwsze informacje dotyczące zmarłego. Według włoskich mediów prochy należą do około 80-letniego obywatela Włoch. Szczególną uwagę zwróciła jednak pieczęć znajdująca się na urnie – pochodziła z niemieckiego krematorium.
Wszystko wskazuje więc na to, że mężczyzna został skremowany w Niemczech. Według części włoskich mediów mógł być włoskim emigrantem, który przez dłuższy czas mieszkał w tym kraju. Dokładne okoliczności jego śmierci i droga, jaką urna przebyła z Niemiec na włoskie wybrzeże, pozostają przedmiotem ustaleń, podaje portal DerWesten.
Jak urna znalazła się na włoskiej plaży?
To właśnie na to pytanie próbują teraz odpowiedzieć śledczy. Jedna z branych pod uwagę hipotez zakłada, że urna wcześniej znalazła się w morzu, a następnie została przyniesiona na brzeg przez prądy i fale. Nie wiadomo jednak, czy doszło do przypadkowego zagubienia, czy też prochy zostały wcześniej celowo powierzone morzu.
Rozważana jest również możliwość, że urna została pozostawiona na plaży celowo. Na obecnym etapie nie ma jednak dowodów pozwalających jednoznacznie stwierdzić, który scenariusz jest prawdziwy.
Przeczytaj także: Makabryczne odkrycie na A7 w Niemczech. Kierowca ciężarówki odnaleziony martwy za kierownicą
Urna została przejęta przez mundurowych i pozostaje do dyspozycji odpowiednich władz. Śledczy mają teraz ustalić jej dokładne pochodzenie, odtworzyć drogę z Niemiec do Włoch oraz, jeśli będzie to możliwe, dotrzeć do rodziny zmarłego.
