
Makabryczne odkrycie w supermarkecie. Zwykły dzień w niemieckim supermarkecie zamienił się w tragedię. Pracownica Edeki weszła do chłodni, by wykonać codzienne obowiązki, i nagle natknęła się na przerażający widok – jej 59-letni kolega leżał nieprzytomny na podłodze. Natychmiast wezwała pomoc i próbowała go ratować, lecz życie mężczyzny dobiegło końca w ciągu kilku minut.

Makabryczne odkrycie w supermarkecie
Do dramatycznego zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 16:45. Kobieta weszła do chłodni, aby załatwić zwykłe sprawy służbowe – i wtedy natknęła się na leżącego na podłodze pracownika. Natychmiast wezwała pomoc i próbowała go ratować, jednak mężczyzna już nie reagował.
Rzecznik policji podał, że wstępne ustalenia wykluczają udział osób trzecich. Wszystko wskazuje na naturalną śmierć, najpewniej w wyniku nagłego incydentu medycznego, np. zawału serca. Jak podaje t-online, zmarły pracownik pochodził z pobliskiego Hildburghausen w Turyngii i miał możliwe problemy zdrowotne. Przeczytaj także: Wypadek busa z polskimi pracownikami w Niemczech. Kierowca nie miał ważnego prawa jazdy
Policja zaznaczyła, że nie przewiduje przeprowadzenia sekcji zwłok, więc dokładna przyczyna śmierci może pozostać niewyjaśniona. „Zmarł kilka minut przed znalezieniem go przez koleżankę” – poinformował rzecznik. Nie wiadomo, czy wcześniejsze znalezienie mężczyzny mogłoby uratować jego życie.
Eksperci przypominają, że w nagłych przypadkach, takich jak zatrzymanie krążenia czy udar, szybka reakcja ratuje życie. Choć kobieta działała natychmiast, los był niestety nieubłagany.
