Przejdź do treści

Cios dla kierowców w Niemczech. Muszą płacić mandaty za włączoną aplikację z ostrzeżeniami

27/01/2026 11:50 - AKTUALIZACJA 15/04/2026 14:05
Mandaty w Niemczech za włączoną aplikację z ostrzeżeniami, także jeśli to pasażer z niej korzysta

Kierowcy w Niemczech mogą dostać mandat nawet wtedy, gdy z aplikacji z ostrzeżeniami o radarach nie korzystają osobiście, a robi to pasażer. Obowiązujący od 2020 roku zakaz używania urządzeń i aplikacji ostrzegających o fotoradarach nie dotyczy wyłącznie osoby za kierownicą. W praktyce obejmuje cały pojazd poruszający się w ruchu drogowym. Niemieckie służby wychodzą z założenia, że to kierowca odpowiada za przestrzeganie przepisów. Dotyczy to także sytuacji, gdy pasażer ma włączoną na telefonie aplikację antyradarową. W efekcie kara może zostać nałożona, nawet jeśli urządzenie nie znajduje się w rękach kierowcy.

Telefon pasażera z włączoną aplikacją antyradarową podczas jazdy

Logika takiego podejścia jest prosta. Dziś większość systemów wykrywania i zgłaszania fotoradarów działa jako aplikacje nawigacyjne, np. Waze, albo jako funkcje zintegrowane w telefonach komórkowych. Gdyby zakaz dotyczył wyłącznie kierowcy, łatwo byłoby go obejść. Wystarczyłoby korzystać z ostrzeżeń wyświetlanych na telefonie pasażera.
Właśnie dlatego niemieckie służby porządkowe traktują korzystanie z aplikacji antyradarowych jako naruszenie przepisów niezależnie od tego, kto w samochodzie ma do nich dostęp.

Mandaty w Niemczech za włączoną aplikację z ostrzeżeniami, także jeśli to pasażer z niej korzysta

Tę interpretację przepisów potwierdziło niedawne orzeczenie Wyższego Sądu Krajowego w Karlsruhe (Az. 2 ORbs 35 Ss 9/23). Sąd oddalił skargę 64-letniego kierowcy i jasno wskazał, że pasażerowie nie mogą korzystać z aplikacji ani urządzeń antyradarowych w czasie jazdy pojazdem uczestniczącym w ruchu drogowym.
Sprawa sięga 2022 roku. Podczas kontroli drogowej policjanci wykryliaplikację z aktywnymi ostrzeżeniami o radarach na telefonie pasażera. W konsekwencji Sąd Rejonowy w Heidelbergu ukarał kierowcę mandatem w wysokości 100 euro.
Przeczytaj również: Kierowcy w Niemczech pod lupą. W tej sytuacji policja może sprawdzać ich telefony podczas kontroli

Choć kierowca próbował się odwołać, kwestionując to orzeczenie, sąd w Karlsruhe uznał, że mandat został nałożony zgodnie z prawem. Sędziowie podkreślili, że przepisy nie dotyczą wyłącznie sytuacji, w której to kierowca uruchamia aplikację antyradarową. Zakazane jest również korzystanie z nich przez inne osoby znajdujące się w samochodzie.