
Nowy trend wśród młodych Niemców podbija media społecznościowe. Coraz więcej nastolatków i studentów zamiast łyżeczki wybiera widelec do jedzenia budyniu. Dla wielu to dziwaczna moda, ale w sieci zyskuje coraz większą popularność. Zwolennicy twierdzą, że dzięki widelcowi pudding smakuje lepiej i ma ciekawszą konsystencję. Eksperci od trendów internetowych ostrzegają jednak, że to kolejny krótkotrwały viral, który wkrótce może zniknąć tak szybko, jak się pojawił.

Młodzi Niemcy jedzą budyń widelcem
Setki młodych ludzi zaczęło gromadzić się w niemieckich miastach, by wspólnie usiąść i jeść budyń widelcem. O co chodzi w tym nietypowym trendzie?
Od kilku tygodni to dziwaczne zjawisko ogarnia Niemcy. W dużych miastach młodzież spotyka się w parkach, rozkłada koce piknikowe, kurtki i plastikowe torby – a w rękach trzyma kubeczki budyniu. W Monachium pod koniec września reporterzy BR24 relacjonowali, że w Ogrodzie Angielskim zebrały się setki osób, każda z własnym budyniem i… widelcem.
Całość ma niemal ceremonialny charakter. Spotkanie zaczyna się od tego, że uczestnicy stukają widelcami w kubeczki budyniu i wspólnie odliczają: „Dziesięć, dziewięć, osiem… trzy, dwa, jeden!”. Dopiero wtedy otwierają kubeczki i zanurzają w nich widelce.
Podobne „pudding party” odbyły się w wielu innych miastach: w Norymberdze, Würzburgu, Münsterze i Berlinie. Stacja WDR donosiła także o imprezach w Dortmundzie, Wuppertalu, Kolonii, Bonn, Bielefeld, Siegen i innych miejscach. Filmy z tych wydarzeń można zobaczyć na TikToku pod hashtagiem #PuddingmitGabel („budyń z widelcem”).
Skąd wziął się ten trend?
Co ciekawe, inicjatorzy akcji nie są znani. W sieci krążą plotki, że pomysł narodził się w środowisku artystów, ale nie zostało to potwierdzone. Wiadomo jedynie, że pierwsze wydarzenie zorganizowano w Karlsruhe.
Podobno wszystko zaczęło się od ulotki przypiętej do słupa w pobliżu uniwersytetu. Był na niej rysunek kubeczka czekoladowego budyniu i napis: „Przyjdź na nasze spotkanie – jemy budyń widelcem”. Widniały tam także data, godzina i miejsce spotkania.
Spotkanie musiało odnieść sukces, bo od tego momentu trend błyskawicznie rozprzestrzenił się w mediach społecznościowych, zwłaszcza na TikToku. Wkrótce podobne zgromadzenia zaczęły pojawiać się w całych Niemczech, a nawet poza nimi – niedawno duża impreza budyniowa odbyła się w wiedeńskim Burggarten.
Na razie trend jest popularny głównie w krajach niemieckojęzycznych, choć podobne spotkanie ma się wkrótce odbyć także w Nowym Jorku.
Przeczytaj także: Niemcy zmieniają swoje nawyki zakupowe, nowy trend w supermarketach
Nie tylko budyń, lecz także wspólnota
Uczestnicy potrafią przemierzać setki kilometrów, by wziąć udział w takiej imprezie. Podczas spotkania w Monachium reporterzy BR24 spotkali Adriana, który przejechał ponad dwie i pół godziny z Lindau, by dołączyć do reszty.
Zapytany, dlaczego aż tyle osób decyduje się na taki wysiłek, odpowiedział: „Wielu młodych ludzi dziś szuka powodu, by znów się spotykać…”.
Dorastając w świecie online i mierząc się z napiętą sytuacją polityczną oraz trudnymi wydarzeniami na świecie, młodzi Niemcy szukają poczucia wspólnoty i okazji do spotkań w nowej, nietypowej formie.
Absurdalne czy nie – jedzenie budyniu widelcem stało się dla wielu z nich wystarczającym powodem, by znów być razem.
