
W zatłoczonych metropoliach świata problem korków przybiera na sile, a kierowcy tracą coraz więcej cennego czasu. Najnowsza analiza Global Traffic 2025 pokazuje niepokojący trend, który dotyka zarówno niemieckie miasta, jak i największe aglomeracje na świecie. W Europie Środkowej na pierwszy plan wysuwają się Niemcy, gdzie w wielu regionach natężenie ruchu wzrosło po raz kolejny. Szczególnie mocno odczuwa to jedno miasto, które ponownie uzyskało tytuł najbardziej zakorkowanego w kraju.

Najbardziej zakorkowane miasto Niemiec
Wzrost natężenia ruchu drogowego wpisuje się w globalny trend – aż 62 proc. analizowanych obszarów miejskich zanotowało większe zatłoczenie ulic. Oznacza to, że kierowcy w coraz większej liczbie miast spędzają na drogach więcej godzin niż kiedykolwiek wcześniej. Raport, opracowany przez firmę Inrix, szczegółowo pokazuje, jak sytuacja zmieniała się w ostatnich latach i w jakich miejscach korek stał się codziennością.
Według Global Traffic Scorecard 2025 kierowcy w Kolonii spędzili w korkach aż 67 godzin – to najwięcej w całych Niemczech. Wynik ten jest wyraźnie wyższy niż w poprzednim roku, kiedy odnotowano 56 godzin.
W skali kraju przeciętny niemiecki kierowca stracił w 2025 roku 47 godzin, co pokazuje, jak bardzo ponad średnią plasuje się Kolonia. Drugie miejsce przypadło Düsseldorfowi (63 godziny), który również zanotował wzrost opóźnień. Na trzecim miejscu ex aequo znalazły się Berlin oraz Stuttgart – w obu miastach kierowcy utknęli w korkach na 60 godzin.
Z analizy wynika, że w 56 z 73 niemieckich miast natężenie ruchu zwiększyło się względem poprzedniego roku. Oznacza to, że w większości kraju problem korków narasta, a tylko w 13 miastach sytuacja uległa poprawie, podaje t-online.de.
Przeczytaj także: Bez tej naklejki kierowcy będą musieli zapłacić mandat. Niemcy surowo karzą za jej brak
Globalny ranking: korkowa stolica świata
Globalne zestawienie pokazuje, że Europa i Niemcy nie są odosobnione. Największe korki na całym świecie odnotowano w Istanbulie, gdzie kierowcy spędzili w zatorach aż 118 godzin. Drugie miejsce zajęło Chicago (112 godzin), a trzecie Meksyk, z wynikiem 108 godzin.
Aż 77 proc. analizowanych światowych aglomeracji doświadczyło wzrostu opóźnień na drogach. To jasny sygnał, że problem narasta globalnie, a miasta na każdym kontynencie poszukują nowych sposobów na walkę z korkami – od inwestycji w transport publiczny po rozwijanie inteligentnych systemów zarządzania ruchem.
