
Najgorsze napoje gazowane z supermarketu mogą wyglądać kusząco, ale ich skład budzi poważne wątpliwości. Eksperci z Stiftung Warentest przebadali 29 popularnych produktów – tylko kilka wypadło dobrze. Co gorsza, w dwóch znanych markach wykryto substancje, które mogą szkodzić zdrowiu, zwłaszcza w przypadku regularnego spożycia. Wyniki badania zaskoczyły nawet specjalistów.

Najlepsze owocowe napoje gazowane
Fundacja Stiftung Warentest przebadała 29 napojów. Tylko trzy z nich otrzymały ocenę „dobrą”, a 6 owocowych napojów otrzymało ocenę 1,0 w kategorii „ocena sensoryczna”. Wśród nich znalazły się także dwie z trzech zwycięskich marek: Fritz-Limo Orange i Vio Bio Limo Orange. Jednym z powodów tak dobrego smaku jest wysoka zawartość soku owocowego.
Trzecim napojem wśród zwycięzców okazał się produkt z dyskontu: Freeway Orange z Lidla. Choć ma bardzo niską zawartość soku, otrzymał ocenę „dobry” za smak. Co ważniejsze, pod względem zawartości szkodliwych substancji został oceniony na „bardzo dobry”. Na tle konkurencji wyróżnia się przede wszystkim bardzo korzystną ceną.
Przeczytaj także: Eksperci przebadali popularne napoje energetyczne. Dwóch radzą unikać jak ognia
Najgorzej wypadły te napoje, które nie przekonały smakiem – to właśnie smak okazał się najsłabszym punktem wielu produktów. Ale na tym nie koniec. Oznaczenia na etykietach również często wypadają niewystarczająco. Niektóre marki sugerują obecność witamin, by ich owocowy napój gazowany sprawiał wrażenie zdrowszego. W rzeczywistości jednak zawartość witamin jest znikoma.
Najgorsze napoje gazowane z supermarketu
Dwa z 29 testowanych produktów – Fanta Pomarańczowa i Fanta Zero Sugar Pomarańczowa – zawierały znaczne ilości chloranu, czyli sól kwasu chlorowego. Według Niemieckiego Federalnego Instytutu Oceny Ryzyka (BfR) chlorany były w przeszłości również stosowane do zwalczania chwastów, szczególnie w połączeniu z innymi substancjami, takimi jak chloran sodu lub potasu. Jednak
w Unii Europejskiej chloran nie jest już dozwolony jako substancja czynna w środkach ochrony roślin ani produktach biobójczych.
W jaki sposób chloran przedostaje się do żywności?
Jeśli w produktach spożywczych wykrywane są śladowe ilości chloranu, zazwyczaj wynika to z użycia chlorowanej wody. Jak podaje Niemieckie Stowarzyszenie Żywności, chloran jest typowym produktem ubocznym powstającym podczas uzdatniania wody pitnej przy użyciu środków zawierających chlor.
Zgodnie z oceną EFSA, długotrwałe spożywanie chloranu może stanowić potencjalne zagrożenie dla zdrowia dzieci, zwłaszcza tych cierpiących na niedobór jodu. Substancja ta z czasem może upośledzać wchłanianie jodu, co prowadzi do ryzyka niedoborów.
Niemiecki Federalny Instytut Oceny Ryzyka (BfR) ostrzega, że może to skutkować zaburzeniami pracy tarczycy, szczególnie u osób z istniejącymi problemami hormonalnymi, u osób z niedoborem jodu, a także u dzieci i noworodków – czyli grup najbardziej narażonych.
Firma Coca-Cola odpowiedziała na pytanie portalu SWR3, że oba produkty spełniają normy zawartości chloranu na litr wody ustalone przez Unię Europejską, jak również normę dopuszczalną w Niemczech.
