
Najlepsze kremy przeciwsłoneczne dla dzieci: Wybór kremu przeciwsłonecznego dla dziecka nie powinien być przypadkowy, bo liczy się nie tylko wysoki filtr, ale też bezpieczeństwo składu i skuteczna ochrona delikatnej skóry. Eksperci magazynu Öko-Test sprawdzili popularne produkty dla najmłodszych i wskazali te, które najlepiej wypadły w teście. Nie wszystkie preparaty zasługują jednak na pełne zaufanie.

Dzieci szczególnie powinny być zawsze dobrze chronione przed promieniowaniem UV za pomocą kremu z filtrem. Ich skóra jest nie tylko bardziej wrażliwa, ale też każdy silny oparzenie słoneczne w dzieciństwie zwiększa ryzyko raka skóry w późniejszym życiu. Zasadniczo zawsze lepiej sięgnąć po krem przeciwsłoneczny lub spray przeciwsłoneczny niż wystawiać dziecko na słońce bez żadnej ochrony.
Rodzice powinni jednak uważnie wybierać kremy przeciwsłoneczne dla dzieci. Jak pokazuje test magazynu konsumenckiego „Öko-Test” z 2024 roku, nie wszystkie produkty zasługują na zaufanie. Spośród 24 przebadanych kremów i sprayów tylko jedna trzecia otrzymała najwyższą ocenę za bezpieczny skład. W aż siedmiu produktach wykryto zakazane substancje zmiękczające, które nie powinny znajdować się w kosmetykach dla dzieci.
Najlepsze kremy przeciwsłoneczne dla dzieci. Zwycięzcy testu „Öko-Test”
Najwyższe noty otrzymały trzy produkty:
- Sundance Sonnenspray Kids SPF 50, wodoodporny, 200 ml — ocena ogólna: „bardzo dobry”
- Nivea Sun Kids Sonnenspray SPF 50+, extra wodoodporny z organicznym olejkiem migdałowym, 250 ml — ocena ogólna: „bardzo dobry”
- Tabaluga Sonnencreme Kids SPF 50, wodoodporny, 50 ml — ocena ogólna: „bardzo dobry”. Przeczytaj także: Eksperci przebadali kremy do twarzy z filtrem. Radzą unikać dwóch produktów
W niektórych kremach przeciwsłonecznych dla dzieci odkryto niebezpieczne substancje
„Öko-Test” zbadał 24 kremy i spraye przeciwsłoneczne dla dzieci także pod kątem szkodliwych składników. Analiza objęła nie tylko zakazane plastyfikatory i problematyczne filtry UV, ale również takie substancje jak oleje mineralne, mikroplastik, metale ciężkie oraz substancje zapachowe wywołujące alergie. Najwyższą ocenę otrzymały tylko te preparaty, które były całkowicie wolne od wszelkich budzących zastrzeżenia substancji. Ostatecznie za nienaganne uznano 8 z 24 produktów.
Najwięcej niepokoju wzbudziły wyniki dotyczące plastyfikatorów. Kremy przeciwsłoneczne dla dzieci często są nimi zanieczyszczone, a substancje te mogą przedostawać się do organizmu. Federalny Urząd Ochrony Środowiska po raz pierwszy wykrył w 2024 roku w próbkach moczu dzieci i dorosłych produkt rozpadu plastyfikatora DnHexP. Substancja ta jest uznawana za szkodliwą dla rozrodczości i od 2013 roku jest zakazana w Unii Europejskiej w żywności, zabawkach i kosmetykach. Mimo to, jak potwierdził „Öko-Test”, nadal pojawia się w wielu kremach przeciwsłonecznych.
Testerzy wielokrotnie natrafiali na zakazane plastyfikatory. Zanieczyszczonych było osiem produktów, a w siedmiu z nich wykryto właśnie DnHexP. Dotyczyło to także mleczka i balsamu z filtrem SPF 50+ marek La Roche-Posay i Ladival. Szczególnie wysokie stężenie odnotowano w produkcie Bevola Kids Sonnencreme 50+, który otrzymał ocenę „niedostateczny” i znalazł się na końcu rankingu.
Nie każda obecność filtra UV oznacza zagrożenie
Według „Öko-Test” substancja DnHexP trafia do kremów jako zanieczyszczenie chemicznego filtra UV DHHB. Nie oznacza to jednak, że każdy produkt zawierający DHHB automatycznie jest skażony tym związkiem. Magazyn podkreśla również, że przy zmierzonych ilościach nie stwierdzono bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia. Konsumenci powinni jednak zwracać uwagę nie tylko na sam filtr UV, lecz także na pozostałe składniki produktu.
Przeczytaj także: Eksperci przetestowali foteliki samochodowe. Te modele stwarzają zagrożenie dla życia
Krytyka także za mylące hasła reklamowe
„Öko-Test” krytykuje również producentów za wprowadzające w błąd hasła reklamowe. Niektóre firmy promują swoje produkty jako „przyjazne rafom koralowym”, ponieważ nie zawierają wyjątkowo szkodliwych filtrów, takich jak Octinoxate i Oxybenzone. Problem w tym, że w składzie nadal mogą znajdować się inne filtry UV, które również mają negatywny wpływ na koralowce i środowisko wodne. Z tego powodu punkty odjęto między innymi także produktowi Ladival.
