Przejdź do treści

Iran: media państwowe potwierdzają śmierć przywódcy Alego Chameneiego 

01/03/2026 11:33 - AKTUALIZACJA 02/03/2026 06:51
Nie żyje przywódca Iranu Ali Chamene zdjęcie pilne

Nie żyje przywódca Iranu Ali Chamenei: Irańska telewizja państwowa potwierdziła śmierć Najwyższego Przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego, który zginął w atakach uznawanych przez Teheran za „rażący akt agresji”. Informacje te wywołały natychmiastowy wstrząs polityczny i społeczny w całym regionie oraz globalne zakłócenia — od protestów w Bagdadzie i Islamabadzie po częściowy paraliż lotów międzynarodowych. Strażnicy Rewolucji Islamskiej ogłosili, że „zemsta nastąpi”, a w Iraku wprowadzono trzydniową żałobę narodową.

Nie żyje przywódca Iranu Ali Chamenei zdjęcie chamenei

Nie żyje przywódca Iranu Ali Chamenei

Jako pierwszy o śmierci irańskiego przywódcy poinformował w mediach społecznościowych prezydent USA Donald Trump, sugerując, że doszło do „historycznego przełomu” w regionie. Jak podaje taggeschau, niedługo później informacje te potwierdziła irańska telewizja państwowa, podając, że Najwyższy Przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, został zabity w serii ataków określonych przez irański rząd jako „rażący akt agresji”. Media państwowe określają go jako „męczennika”. Informacja wywołała lawinę reakcji wewnątrz kraju i poza jego granicami — zarówno politycznych, jak i społecznych.

Trzydniowa żałoba w Iraku i reakcje przywódców

Irak ogłosił trzydniową żałobę narodową. Rzecznik rządu Bassem al-Awadi nazwał zabójstwo Chameneiego aktem „bezprecedensowej przemocy” i wezwał do natychmiastowego zawieszenia broni. Wpływowy iracki przywódca szyicki Muktada as-Sadr również potępił atak, mówiąc, że „krew Chameneiego pozostanie gwiazdą przewodnią dla przyszłych pokoleń”, a odpowiedzialni zostaną „na zawsze przeklęci”. Najwyższy autorytet szyitów w Iraku, ajatollah Ali Sistani, wezwał Irańczyków do jedności i niezłomności wobec agresora.
Przeczytaj także: Ataki odwetowe Iranu, celem bazy amerykańskie w kilku krajach; hotel w Dubaju w płomieniach, ranni na lotnisku w Kuwejcie

Protesty i starcia na wielu frontach

Napięcie błyskawicznie przeniosło się na ulice. W stolicy Iraku tłumy próbowały wedrzeć się do strzeżonej Zielonej Strefy, gdzie znajduje się m.in. ambasada USA. Siły bezpieczeństwa użyły pałek, gazu łzawiącego i armatek wodnych, aby rozproszyć demonstrantów. Do starć doszło także przed amerykańskim konsulatem w pakistańskim Karaczi, gdzie protestujący próbowali przełamać kordon policji. W Islamabadzie władze prewencyjnie zamknęły wszystkie drogi prowadzące do tzw. Czerwonej Strefy – obszaru, w którym mieszczą się ambasady i kluczowe instytucje państwowe – obawiając się dalszej eskalacji protestów.