Przejdź do treści

Niemcy: 15-latek spowodował potworny wypadek. Na jaw wychodzą nowe fakty

21/08/2026 20:52 - AKTUALIZACJA 21/08/2026 20:52

15-latek spowodował potworny wypadek. Tragedia, do której doszło w środę w pobliżu niemieckiej Nidddy, wstrząsnęła lokalną społecznością. W wypadku samochodowym uczestniczyło ośmioro nastolatków, a życie straciły dwie osoby. Teraz na jaw wychodzą kolejne informacje dotyczące feralnej podróży, samochodu, którym jechali młodzi ludzie, oraz sytuacji ich rodzin. W internecie pojawiły się również apele o pomoc finansową.

Seria tragedii nad wodą w Niemczech

15-latek spowodował potworny wypadek

Do dramatycznego zdarzenia doszło w środę wczesnym popołudniem na drodze w pobliżu dzielnicy Ober-Lais w Nidda. Samochód, którym podróżowało ośmioro młodych ludzi w wieku 14 i 15 lat, zjechał z jezdni i uderzył w przyczepę ustawioną przed ciężarówką wykonującą prace związane z oznakowaniem drogi. Siła uderzenia była ogromna. Przyczepa została wepchnięta na ciężarówkę, a ta z kolei uderzyła w znajdujący się za nią pojazd służb drogowych.

W wyniku wypadku zginęło dwoje nastolatków — 15-letni kierowca oraz 14-letnia dziewczyna. Pozostali uczestnicy trafili do szpitali. Poszkodowanych zostało również trzech pracowników znajdujących się w ciężarówce. Dwóch z nich odniosło obrażenia, a stan jednego określono jako ciężki. Więcej o wypadku pisaliśmy w artykule: Potworny wypadek w Niemczech. W aucie jechało ośmioro nastolatków, dwóch nie żyje

Nowe informacje o samochodzie. Auto należało do ojca 15-latka

Po tragicznym zdarzeniu pojawiły się nowe informacje dotyczące samochodu. Mazda CX-5, którą podróżowali nastolatkowie, należała do ojca 15-letniego kierowcy. Mężczyzna w rozmowie z niemiecką telewizją RTL przyznał, że nie potrafi wyjaśnić, dlaczego jego syn zdecydował się na tę podróż wraz z grupą rówieśników. Według jego relacji wcześniej nie dochodziło do podobnych sytuacji. Szczególnie poruszający jest fakt, że chłopiec był osobą niepełnoletnią i — jak wynika z relacji — nie miał doświadczenia w prowadzeniu samochodu.

Wciąż nie wiadomo, dlaczego nastolatkowie wsiedli do auta

Jednym z najważniejszych pytań pozostaje motywacja młodych ludzi. Nie jest jasne, co skłoniło grupę nastolatków do wyjazdu samochodem i kto podjął decyzję o podróży. Na tym etapie nie należy jednak przesądzać o odpowiedzialności ani formułować pochopnych ocen. Okoliczności zdarzenia są przedmiotem ustaleń.

Rodziny ofiar koncentrują się przede wszystkim na żałobie. Władze Nidda opublikowały w czwartek specjalny komunikat, w którym wyraziły współczucie bliskim ofiar, ale również ratownikom, służbom oraz strażakom, którzy uczestniczyli w akcji.

„Nie chcemy oceniać”. Bliscy uruchomili zbiórkę

Rodzina zmarłego 15-latka zdecydowała się na uruchomienie internetowej zbiórki pieniędzy. Jej organizatorzy podkreślają, że nie chcą w tej chwili nikogo osądzać ani rozstrzygać kwestii winy. Zebrane środki mają przede wszystkim pomóc rodzinie poradzić sobie z finansowymi konsekwencjami tragedii i zapewnić jej wsparcie w niezwykle trudnym okresie. Do piątkowego południa do zbiórki dołączyło niemal 400 osób. Łącznie przekazano już ponad 16 tys. euro.

Pomoc także dla rodziny 14-letniej dziewczyny

Druga zbiórka została uruchomiona w piątek z myślą o matce 14-letniej dziewczyny, która zginęła w wypadku. Według organizatorki zbiórki kobieta samotnie wychowuje dziecko i może nie być w stanie samodzielnie pokryć wszystkich kosztów, które pojawią się po śmierci córki. Inicjatorka, będąca jej koleżanką z pracy, chce w ten sposób zapewnić jej choć częściowe wsparcie.

Przyjaciele planują wspólną ceremonię

Po tragedii młodzi ludzie z lokalnej społeczności chcą również pożegnać swoich rówieśników. Według doniesień przyjaciele ofiar planują wspólną uroczystość żałobną. Dla mieszkańców Nidda to wydarzenie, które pozostawiło głęboką ranę. Szczególnie mocno przeżywają je rodziny, znajomi, ratownicy i strażacy, którzy znaleźli się na miejscu dramatycznego wypadku.