
Niemcy krytykują nowe dotacje dla atomu: W Unii Europejskiej narasta spór o przyszłość energetyki jądrowej. Podczas międzynarodowej konferencji poświęconej energetyce atomowej niemiecki rząd jasno dał do zrozumienia, że nie poprze planów Komisji Europejskiej dotyczących większego wsparcia dla tej technologii. Zdania ministra środowiska, kanclerza i przewodniczącej KE są skrajnie podzielone.

Niemcy krytykują nowe dotacje dla atomu
Minister środowiska Carsten Schneider oświadczył że Niemcy sprzeciwiają się pomysłowi zwiększenia dotacji dla elektrowni jądrowych. Jego zdaniem jest to technologia obarczona dużym ryzykiem, która mimo kilkudziesięciu lat rozwoju wciąż wymaga ogromnego wsparcia finansowego ze strony państwa. Podkreślił ponadto, że odnawialne źródła energii – takie jak energia wiatrowa i słoneczna – są dziś bardziej opłacalne i nie generują problemu odpadów radioaktywnych. W jego ocenie to właśnie one powinny pozostać fundamentem transformacji energetycznej w Europie.
Komisja Europejska chce większej roli atomu
Innego zdania jest przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która podczas konferencji we Francji mówiła o potrzebie ponownego przemyślenia roli energii jądrowej w Europie. Von der Leyen określiła odejście Europy od energii jądrowej jako „strategiczny błąd” i przedstawiła plan wsparcia nowych technologii nuklearnych, w tym małych modułowych reaktorów (SMR).
Przeczytaj także: Von der Leyen bije na alarm. Europa popełniła błąd z atomem
Według Komisji Europejskiej nowa strategia ma pomóc w zapewnieniu stabilnych dostaw energii oraz ograniczeniu emisji CO₂. Technologia SMR mogłaby być gotowa do wykorzystania na większą skalę na początku lat 30. XXI wieku. Bruksela rozważa również mechanizmy finansowe, które miałyby zmniejszyć ryzyko inwestycyjne dla prywatnych firm, w tym wsparcie sięgające nawet 200 milionów euro.
Francja najbardziej opowiada się za energią jądrową
Jednym z najważniejszych zwolenników atomu w Europie pozostaje Francja. Prezydent Emmanuel Macron, gospodarz konferencji pod Paryżem, opowiedział się za większą współpracą państw UE w zakresie produkcji energii bezemisyjnej. Macron podkreślił, że Europa powinna stworzyć wspólny rynek energii elektrycznej, w którym równie ważną rolę będą odgrywać zarówno odnawialne źródła energii, jak i elektrownie jądrowe.
Francja już dziś w dużej mierze opiera swoją energetykę na atomie i planuje budowę sześciu nowych reaktorów. Paryż domaga się także, aby energetyka jądrowa otrzymywała z Unii Europejskiej podobne wsparcie finansowe jak projekty związane z odnawialnymi źródłami energii.
Niemcy: powrotu do atomu nie będzie
Niemiecki kanclerz Friedrich Merz przyznał, że decyzja o odejściu od energetyki jądrowej była w jego ocenie błędem. Jednocześnie podkreślił, że proces ten jest już nieodwracalny. Jak zaznaczył po spotkaniu z premierem Czech Andrej Babiš, poprzednie rządy Niemiec podjęły decyzję o zamknięciu elektrowni jądrowych i kraj musi teraz skupić się na rozwijaniu alternatywnych źródeł energii.
Berlin planuje przede wszystkim dalszą rozbudowę sieci energetycznej oraz rozwój odnawialnych źródeł energii. Rząd rozważa także budowę nowych elektrowni gazowych, które mają pełnić rolę rezerwowego źródła energii w okresach, gdy produkcja z wiatru i słońca jest niewystarczająca.
Konferencja dotycząca przyszłości energetyki jądrowej zgromadziła przedstawicieli około 30 państw. Niemcy uczestniczą jednak w dyskusjach jedynie jako obserwatorzy, co pokazuje, jak głęboki jest podział w Unii Europejskiej w kwestii roli atomu w przyszłym systemie energetycznym.
